629 uchodźców, uratowanych w 6 różnych akcjach ratowniczych u wybrzeża Libii, nie zostało wpuszczonych do tego kraju

629 uchodźców, uratowanych w 6 różnych akcjach ratowniczych u wybrzeża Libii, którzy 9 czerwca przypłynęli statkiem w okolice Malty, nie zostało wpuszczonych do tego kraju. Również Matteo Salvini, wicepremier i minister spraw wewnętrznych Włoch, podjął decyzję o zamknięciu portu na Sycylii, tłumacząc, że statek znajdował się bliżej Malty.

Zgodnie z międzynarodową konwencją o bezpieczeństwie życia na morzu każdy statek poinformowany o niebezpieczeństwie musi udzielić pomocy niezależnie od okoliczności. Z kolei kraj kierujący operacją w pierwszej kolejności ponosi odpowiedzialność za zabranie uratowanych ze statku. Najbliższymi portami, do których Aquarius mógł dotrzeć, były te na Sycylii i Malcie, a akcję ratowniczą koordynowały Włochy, więc zgodnie z konwencją powinny otworzyć port.

Decyzję Salviniego skrytykowało kilku burmistrzów włoskich miast. Luigi de Magistris, burmistrz Neapolu, określił zamknięcie portów przez wicepremiera jako przestępstwo i zbrodnię przeciwko ludzkości. Leoluca Orlando, burmistrz Palermo, zapewnił, że złoży skargę dotyczącą odpowiedzialności karnej państw europejskich i włoskiego rządu. Z kolei Michele de Pascale, burmistrz Rawenny, przyznał, że Włochy potrzebują ze strony pozostałych państw europejskich więcej wsparcia w kwestii migrantów.

Ostatecznie po nieprzyjęciu migrantów ani przez Włochy, ani przez Maltę nowy premier Hiszpanii Pedro Sánchez zaproponował, aby statek przypłynął do portu w Walencji, dokąd został skierowany.

Nowa, restrykcyjna polityka Włoch dopuszcza otwarcie portów dla włoskich łodzi ratunkowych. Nie będą natomiast wpuszczane łodzie należące do organizacji pozarządowych.