Dziewiętnastoletni Manuel Antonio Cano Pacheco objęty programem DACA, został zamordowany w Meksyku

Dziewiętnastoletni Manuel Antonio Cano Pacheco objęty programem DACA, ochroną dla imigrantów, którzy przybyli do USA nielegalnie jako dzieci, został zamordowany w Meksyku. Zginął trzy tygodnie po wydaleniu go z USA przez urząd imigracyjny (ICE).

Manuel przebywał na terenie Stanów Zjednoczonych od trzeciego roku życia, kiedy przyjechał z rodzicami, nie mając wizy. Po popełnieniu dwóch wykroczeń jego status DACA – zainicjowany przez byłego prezydenta Baracka Obamę – został zniesiony. Gdy jego przesłuchanie ws. imigracji było w toku, Manuel poprosił o dobrowolny wyjazd do Meksyku pod eskortą ICE. Przez trzy tygodnie mieszkał w stanie Zacatecas, znanym z przestępczej aktywności gangów. Został zamordowany w drodze do restauracji.

Donald Trump zniósł program DACA we wrześniu 2017 r. i dał Kongresowi sześć miesięcy na propozycję programu zastępczego dla 800 tys. dzieci zwanych „marzycielami”. Kongres nie podjął jednak konkretnych działań – ustawodawcy wciąż próbują znaleźć rozwiązanie spełniające żądania Trumpa, związane ze zwiększeniem bezpieczeństwa granic i ograniczeniem imigracji rodzin.

1768 rodzin imigrantów zostało rozdzielonych na granicy między USA a Meksykiem w okresie od października 2016 r. do lutego br. To pierwsze dane, które pozwalają ocenić, jak wiele jest rodzin, na które wpłynęła polityka USA. Zdaniem amerykańskiego urzędnika, który zgodził się porozmawiać z agencją Reuters, liczba rozdzielonych rodzin znacząco wzrosła – do 2400 – w ciągu ostatnich tygodni, po ogłoszeniu przez prokuratora generalnego USA Jeffa Sessionsa tzw. polityki zerowej tolerancji. Wprowadzone w maju zasady mówią o skazaniu osób nielegalnie przekraczających granicę Stanów Zjednoczonych, co prowadzi do rozdzielenia dzieci i ich rodziców.