Naukowcom z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley udało się w ciągu doby uzyskać z powietrza siedem uncji wody na pustyni w Arizonie

Za pomocą prostego urządzenia wielkości piekarnika naukowcom z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley udało się w ciągu doby uzyskać z powietrza siedem uncji wody (prawie pół puszki). Eksperyment dowodzi, że pozyskiwanie wody z powietrza na pustyni jest możliwe bez wykorzystania zewnętrznych źródeł energii.

W artykule opublikowanym 8 czerwca w „Science Advances” zespół kierowany przez chemika Omara Yaghiego opisał wyniki badań przeprowadzonych na pustyni w Arizonie za pomocą dwukomorowego urządzenia. Mniejszy (wewnętrzny) pojemnik został wypełniony żwirem z materiału organicznego i cyrkonu. Jego struktura jest porowata i zawiera tyle wewnętrznych kanalików, że próbka materiału wielkości kostki cukru może mieć powierzchnię wewnętrzną nawet sześciu boisk piłkarskich, jak piszą autorzy. Właśnie w tych kanalikach skrapla się woda pozyskana z pustynnego powietrza.

Podczas prób na pustyni w Arizonie w nocy, kiedy wilgotność powietrza jest najwyższa, a jego temperatura naturalnie niższa niż w ciągu dnia, badacze pozostawili oba pojemniki otwarte, aby powietrze mogło wejść w kontakt z zawartym w środku materiałem. Z kolei w ciągu dnia zamknęli pojemnik zewnętrzny, który pod wpływem ogrzewania przez słońce pełnił funkcję szklarni. W wyniku reakcji powietrza z materiałem uwolniła się woda. W ciągu jednego cyklu – dnia i nocy – zespołowi udało się uzyskać 200 mln cieczy, co potwierdza skuteczność jego koncepcji. Teraz naukowcy pracują nad poprawą wydajności urządzenia. Chcą zastąpić cyrkon znacznie tańszym aluminium, które ma również zdolność utrzymania dwukrotnie więcej wody.