Połowy na Pacyfiku oraz ochrona łososia i węgorza

Chińska flota rybacka na Pacyfiku jest większa o 500% w porównaniu z 2012 r. i pozyskuje ogromne ilości tuńczyka. Pierwszą trójkę największych flot pacyficznych uzupełniają Tajwan i Korea Południowa. Ocean Spokojny jest ponadto miejscem prowadzenia nielegalnych połowów – prawdopodobnie co piąta ryba jest tam łowiona niezgodnie z prawem. M.in. dlatego osiem krajów regionu Pacyfiku (Kiribati, Wyspy Marshalla, Tuvalu, Nauru, Mikronezja, Palau, Papua-Nowa Gwinea i Wyspy Salomona) zawarły w 1982 r. Porozumienie z Nauru (PNA), które przynosi im 500 mln dol. rocznie zysku i zapobiega przełowieniu. System polega na obliczaniu kwoty zrównoważonego połowu tuńczyka, którą następnie państwa dzielą na dni połowowe, je zaś licytują firmy rybackie.

Aby uratować zagrożone migrujące łososie, amerykańskie władze planują zburzyć cztery zapory hydroelektryczne na rzece Klamath na granicy Kalifornii i Oregonu. Tamy zostały zbudowane przed uchwaleniem obecnych przepisów dotyczących ochrony środowiska i przecięły rzekę na pół, co utrudnia migrację łososi. Ich liczba, w zależności od gatunku, spadła nawet o 98%.

Populacja węgorza europejskiego spadła o ponad 95% od lat 80. Brytyjscy rybacy prowadzą akcję zarybiania rzek, zwłaszcza że śmiertelność małych węgorzy jest wysoka – są one źródłem pożywienia dla m.in. bąka, czapli, kormorana i wydry. W ostatnich 10 latach przywrócono ok. 1000 szlaków migracji węgorzy europejskich, które są jednym z najczęściej przemycanych gatunków zwierząt na świecie – do 2018 r. gangi przerzucały rocznie do 350 mln sztuk węgorzy europejskich z Europy do Azji.