Floatowoltaika, „słoneczna skóra” w budownictwie i prądotwórczy T-shirt

Gdyby po 10% powierzchni światowych zbiorników przy elektrowniach wodnych pływały panele fotowoltaiczne, można by produkować tyle mocy elektrycznej, ile uzyskuje się obecnie z elektrowni działających na paliwa kopalne. To tzw. floatowoltaika. Istnieje jednak wiele niewiadomych dotyczących wpływu fotowoltaiki (i floatowoltaiki) na środowisko, a także jej wymiaru społecznego, technicznego i ekonomicznego. Modelowanie wskazuje np., że na Saharze ciemny kolor dużych połaci paneli słonecznych zmieniałby lokalne temperatury i globalne wzorce przepływu powietrza w sposób, który mógłby spowodować suszę w Amazonii i utratę lodu morskiego w Arktyce.

W 2023 r. rozpocznie się w Melbourne budowa pierwszego w historii biurowca ze „słonecznej skóry”. Budynek o wartości 40 mln AUD będzie całkowicie pokryty 1182 panelami słonecznymi, co wyeliminuje 70 t emisji dwutlenku węgla rocznie. Powłoka solarna o nazwie „Skala” jest dostępna w różnych długościach i kolorach. Wzniesienie budynku pokrytego panelami słonecznymi o grubości zwykłej szklanej fasady to przełomowy moment dla energii odnawialnej.

Naukowcy z zespołu badawczego z Uniwersytetu Technologicznego Nanyang (NTU) w Singapurze opracowali tkaninę z dodatkiem perowskitu, która zbiera energię elektryczną produkowaną dzięki wibracjom i tarciom powstającym podczas ruchów ciała człowieka. Wytrzymałość tkaniny pozwala na stosowanie jej w codziennej odzieży. Jej prototyp wytworzył 2,34 wata energii elektrycznej na m2, co wystarcza do zasilania małych urządzeń elektronicznych.