Brief #144 - okładka

Przekleństwa i nazistowski alfabet fonetyczny

W badaniu magazynu branży outdoorowej „Snews” 91% czytelników stwierdziło, że spotkało się z nazwą trasy wspinaczkowej, która obrażała ich uczucia, ponieważ była np. rasistowska lub mizoginiczna. Dlatego amatorzy i amatorki wspinaczki BIPOC [czarnych, rdzennych i różnych kolorów] pracują na rzecz wprowadzenia zmian, zwłaszcza tych dotyczących nazewnictwa tras wspinaczkowych i przeznaczonych do uprawiania kolarstwa górskiego. Zmieniono już nazwę Slavery Wall w Ten Sleep Canyon w Wyoming w Stanach Zjednoczonych na Downpour Wall.

Po objęciu władzy w Niemczech naziści usunęli z alfabetu fonetycznego 14 terminów zaczerpniętych z języka hebrajskiego, w tym imiona: „A jak Albert”, „D jak Dawid”, „J jak Jakub”, „N jak Natan”, „S jak Samuel” i „Z jak Zachariasz”, i zastąpili je wyrazami takimi jak np. „Dora” „Nordpol” i „Zeppelin”. Teraz Niemcy mają zamiar usunąć z alfabetu słowa dodane przez nazistów – eksperci z Niemieckiego Instytutu Normalizacyjnego (DIN) pracują już nad nowymi zasadami, które zostaną podane do wiadomości publicznej i przyjęte w ciągu najbliższych dwóch lat.

Office of Communications – brytyjski organ państwowy kontrolujący i nadzorujący rynek mediów i telekomunikacji – oficjalnie sklasyfikował pod względem wulgarności każde angielskie przekleństwo, obraźliwe słowo i obelgę. 200 osób zapytano o opinię na temat 150 wyrazów: przekleństw, słów związanych z rasą i pochodzeniem etnicznym, płcią i seksualnością, częściami ciała i ze stanem zdrowia, zniewag religijnych i odniesień do seksualności, a także określonych gestów dłoni. Wszystkie wyrazy podzielono na obraźliwe w sposób łagodny, średni, silny i najsilniejszy.

Czytaj całe wydanie