Walka o czystą wodę w Ontario i rośliny, które zastąpią górników

Mieszkańcy kanadyjskich miejscowości Tiny i Tay mogą się pochwalić jednymi z najczystszych wód na świecie, chociaż nikt nie potrafi dokładnie wyjaśnić fenomenu tamtejszych złóż. Firmy wydobywające żwir planują jednak rozbudowę okolicznych kopalni, co naruszy zasoby wodne w regionie. Mieszkańcy protestują, ponieważ proces płukania żwiru prowadzi do okresowych zanieczyszczeń wód gruntowych mułem. W Serbii natomiast setki protestujących zablokowały główne drogi i mosty, sprzeciwiając się nowym ustawom, które, jak twierdzą ekolodzy, dadzą wolną rękę zagranicznym firmom wydobywczym, co spowoduje nieodwracalne szkody w środowisku. Serbskie władze zaoferowały już złoża mineralne m.in. chińskim i australijskim korporacjom.

Po Madeirze, głównym dopływie Amazonki, pływa co najmniej 300 obsługiwanych przez nielegalnych górników tratw służących do pogłębiania koryta rzeki. Władze stanowe i federalne spierają się, kto powinien powstrzymać nową gorączkę złota, przez którą ludzie niszczą środowisko rzeczne i zatruwają atmosferę spalinami z tratw.

Agrogórnictwo to proces uprawy roślin, które absorbują metale przez glebę. W ten sposób można oczyszczać zanieczyszczone grunty, a zbierając rośliny, pobierać z biomasy takie pierwiastki, jak cynk, nikiel, kobalt i metale ziem rzadkich, czyli np. składniki baterii potrzebne w technologiach odnawialnych. Zapotrzebowanie na metale rośnie wraz z rozpędzającymi się po lockdownie gospodarkami, rozwojem sektora produkcji zielonej energii i samochodów elektrycznych. Dzięki agrogórnictwu można ograniczać działanie niszczącego środowisko tradycyjnego górnictwa.