Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba i nowy rodzaj satelitów

31 października br. na orbitę ma zostać wystrzelony Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba, aby podobnie jak Teleskop Hubble’a robić zdjęcia kosmosu. Ten największy do tej pory teleskop kosmiczny to wspólny projekt Europejskiej, Kanadyjskiej i Amerykańskiej Agencji Kosmicznej (ESA, CSA i NASA), który ma zrewolucjonizować nasze zrozumienie wszechświata. Pozwoli on na badanie galaktyk położonych 13 mld lat świetlnych od Ziemi, egzoplanet, Układu Słonecznego i fizyki gwiezdnej. Zebrane przez niego dane mają być nieporównywalnie bardziej szczegółowe niż te, którymi dysponujemy dzisiaj. 

Fragmenty odpadów wytworzonych przez człowieka krążące wokół Ziemi z prędkością 8 km/s stanowią poważne zagrożenie dla satelitów i statków kosmicznych. Japońskie firmy są pionierami w pracy nad innowacyjnymi rozwiązaniami, które pozwoliłyby na oczyszczenie orbity z odpadów kosmicznych, doprowadzając do ich spalenia w momencie wejścia w atmosferę ziemską.

Nowe technologie budowy satelitów kosmicznych pozwalają na tworzenie sond wielkości mikrofalówki lub nawet bochenka chleba. Satelity da się łatwo wymieniać, koszt ich produkcji i wystrzelenia na orbitę jest mniejszy, a ich liczba i dokładność uzyskiwanych przez nie danych wzrasta. Nowe satelity pozwalają na korzystanie ze zdjęć satelitarnych sprzed jednego dnia, a nie tak jak do tej pory sprzed tygodnia. Technologię tę planuje się wykorzystać w celach wywiadowczych, zapobiegania klęskom żywiołowym czy rządowej kontroli nielegalnych działań, takich jak wycinka lasu lub wydobycie złota.