Kryzys na rynku nawozów w Europie i rosnące ceny produktów

Od marca br. obowiązuje embargo na import nawozów mineralnych z Białorusi, która dostarczała ok. jednej trzeciej potażu sprowadzanego do UE. Niemcy są czwartym co do wielkości producentem potażu na świecie (9% światowej produkcji), a lokalne firmy korzystają na embargu i rosnących cenach nawozów. Większość składników nawozów mineralnych w Niemczech jest wydobywana na wschodzie kraju, w rzekach Wezera i Werra. W południowym Harzu w federalnym regionie Turyngii australijska firma Davenport Resources rozpoczęła natomiast odwierty próbne. Chociaż region prawdopodobnie zyska gospodarczo, zwiększone wydobycie może prowadzić do problemów środowiskowych, takich jak zasolenie pobliskich rzek.

Od wybuchu wojny w Ukrainie prawie całkowicie ustał import potrzebnych w rolnictwie nawozów z Ukrainy, Rosji i Białorusi. Azomureș – największy rumuński producent nawozów – ogłosił wznowienie produkcji po decyzji Komisji Europejskiej dotyczącej możliwości udzielenia przez państwa członkowskie pomocy firmom z tej branży. Przedsiębiorstwa potrzebujące do pracy dużych ilości energii elektrycznej mogą skorzystać ze wsparcia państwa, aby zrównoważyć jej rosnące koszty.

W Wielkiej Brytanii ceny nawozów wyprodukowanych na bazie saletry amonowej wzrosły w ostatnich tygodniach do 1000 funtów szterlingów za tonę, przed rokiem natomiast kosztowały 280 funtów szterlingów za tonę. Departament Środowiska, Żywności i Spraw Wiejskich (Defra) obiecał dopłaty dla rolników – jeżeli bowiem nie będzie ich stać na nawozy, wyprodukują mniej żywności w czasie, gdy dostawy zbóż są zagrożone wojną w Ukrainie.