Kraje grupy G20 importują rocznie produkty o wartości ponad 354 mld dol. z krajów, w których występuje zjawisko współczesnego niewolnictwa

Kraje grupy G20 importują rocznie produkty o wartości ponad 354 mld dol. z krajów, w których występuje zjawisko współczesnego niewolnictwa. Według raportu Global Slavery Index Stany Zjednoczone są największym globalnym importerem produktów (o wartości 144 mld dol.), takich jak: urządzenia elektroniczne, odzież, ryby, trzcina cukrowa, ryż i kakao, w produkcję których mogą być włączeni ludzie zmuszani do pracy.

Raport określa współczesne niewolnictwo jako sytuacje wyzysku, w których dana osoba nie może odmówić pracy, ani z niej odejść z powodu gróźb, przemocy, przymusu, oszustwa lub nadużycia władzy. Organizacja szacuje, że obecnie ponad 40 mln ludzi na świecie żyje w niewoli. Problem współczesnego niewolnictwa występuje najczęściej w biednych krajach lub państwach autorytarnych. W Korei Północnej 1 na 10 osób jest ofiarą państwowego programu pracy przymusowej. Erytrea, Burundi, Republika Środkowoafrykańska i Afganistan zostały wymienione wśród krajów o największej liczbie niewolników.

W 2017 r. członkowie G20 zobowiązali się nadzorować łańcuch dostaw pod kątem łamania praw człowieka, jednak 12 z nich nie podjęło żadnych działań, aby powstrzymać firmy od pozyskiwania towarów wytworzonych przez niewolniczą siłę roboczą. Autorzy raportu tłumaczą, że do rozwoju niewolnictwa na całym świecie przyczynił się powszechny popyt na produkty w niskiej cenie.