Rywalizacja o światowe przywództwo

Chiny wywierają presję na państwa leżące od Himalajów po Morze Południowochińskie. Kwestią sporną są często roszczenia terytorialne. Działania Chin, w ramach rywalizacji o globalne przywództwo, są wymierzone również w Stany Zjednoczone. Gdy świat był skupiony na walce z pandemią COVID-19, chińskie wojsko wkroczyło na terytoria sąsiadów (potyczka z wojskami Indii, naruszenie przestrzeni powietrznej Tajwanu, działania na wodach przy terytorium Japonii, zatopienie wietnamskiego kutra, incydent na wodach malezyjskich, namierzanie filipińskiej jednostki) na kilku frontach, umacniając swoją siłę militarną. Wydatki na armię Państwa Środka wzrosną w 2020 r. o 6,6%, do prawie 180 mld dol. Już pod koniec 2019 r. Chiny miały więcej okrętów wojennych (335) niż Stany Zjednoczone (285).

Zdaniem ekspertów agresywne i chaotyczne podejście administracji prezydenta Donalda Trumpa do Chin może zagrozić sytuacji geopolitycznej Stanów Zjednoczonych. Obecne stanowisko USA powinno zmienić się i opierać na dyplomacji i inwestycjach w technologie, które wzmocnią zdolność państwa do konkurowania na arenie międzynarodowej, np. w cyberpołączenia, technologię 5G i sztuczną inteligencję. Tymczasem Donald Trump nakłada sankcje na chińskie firmy i stosuje surowe środki ekonomiczne w odpowiedzi na nieuczciwe praktyki handlowe ze strony Chin, jak manipulowanie kursami walut i kradzież własności intelektualnej.

Władze Chin i Tajwanu skrytykowały decyzję władz japońskiego miasta Ishigaki dotyczącą zmiany nazwy obszaru administracyjnego obejmującego sporne wyspy na Morzu Wschodniochińskim z Tonoshiro na Tonoshiro Senkaku. Do wysp Senkaku roszczą sobie prawa te trzy państwa. Tajwan przeprowadził pierwszy publiczny testowy lot nowego myśliwca szkoleniowego. AT-5 Brave Eagle jest pierwszym samolotem odrzutowym wyprodukowanym w tym kraju od ponad 30 lat.

Czytaj całe wydanie