Migranci klimatyczni i skutki kryzysu klimatycznego na Madagaskarze

Mieszkańcy stref szczególnie zagrożonych katastrofami klimatycznymi często nie decydują się na przeprowadzkę w związku z jakością prowadzonego życia, więzami i historią rodziny. Osoby o niskich dochodach, społeczności kolorowe i rdzenni mieszkańcy mają do wyboru mniej możliwości i żyją pod coraz większą presją podjęcia decyzji o pozostaniu. Przyczyną migracji klimatycznej są np. huragany, które przenoszą nadmiar ciepła z równika w kierunku biegunów. Im wyższa średnia temperatura powierzchni oceanów na Ziemi, tym silniejsze huragany. Według amerykańskiej Narodowej Służby Pogodowej wiatr o prędkości podwojonej ze 120 do 240 km/h może wyrządzić 256 razy większe szkody.

W maju i czerwcu br. burze, ulewne deszcze i powodzie spowodowały śmierć co najmniej 13 osób, zniszczyły 4240 domów i 112 szkół wzdłuż wybrzeża jeziora Tanganika w Demokratycznej Republice Konga. Intensywne burze i nagłe powodzie, które dawniej zdarzały się raz na dekadę, teraz występują tam bardzo często. Dziesiątki tysięcy Kongijczyków wysiedlonych przez kryzys klimatyczny żyje obecnie w prowizorycznych obozach. Ponadto woda występująca z brzegów cieplejszego i bardziej niestabilnego jeziora rujnuje uprawy w kraju, gdzie 27 mln ludzi cierpi głód. 

Według Światowego Programu Żywnościowego ok. 400 tys. ludzi doświadcza głodu z powodu długotrwałych susz w południowym Madagaskarze. Tysiące ludzi opuściło domy na wsiach i w poszukiwaniu pożywienia przeniosło się do miast. Madagaskar jest jedynym państwem na świecie, w którym nie toczy się konflikt zbrojny, ale mieszkańcy stoją w obliczu „katastrofy humanitarnej”.

Czytaj całe wydanie