Rynek pracy w Peru, Chinach, Czechach i Wielkiej Brytanii

Według doradców Pedra Castilla – który najprawdopodobniej zostanie prezydentem Peru – największym problemem peruwiańskiej gospodarki jest obecnie masowa utrata miejsc pracy. We wrześniu 2020 r. stopa bezrobocia w Limie wzrosła do rekordowego poziomu 16,5%, a w całym kraju bez pracy pozostawało ponad 6 mln Peruwiańczyków. Castillo zobowiązał się zwiększyć wydatki na zdrowie i edukację dzięki podatkowi od firm wydobywczych i naftowych. 

Stopa bezrobocia w chińskich miastach spadła do 5%, w związku z powolnym ożywieniem gospodarki bezrobocie wśród osób między 16. a 24. r.ż. wynosi jednak 13,8%. Brakuje miejsc pracy dla absolwentów szkół i uczelni oraz wykwalifikowanych pracowników produkcyjnych. Władze ChRL mają zamiar do końca 2021 r. przeprowadzić szkolenia dla ponad 50 mln ludzi, w tym dla robotników migrujących, absolwentów szkół średnich, pracowników przebywających na urlopach bezpłatnych i byłych żołnierzy.

W Wielkiej Brytanii liczba młodych ludzi pozbawionych pracy od pół roku lub dłużej wynosi ponad 200 tys. i jest najwyższa od 10 lat. Z powodu brexitu oraz pandemii COVID-19 brakuje ok. 100 tys. kierowców ciężarówek, a także pracowników magazynów oraz centrów przetwarzania żywności. Może to spowodować niedobór towarów żywnościowych, zwłaszcza tych o krótkim terminie przydatności do spożycia. W Czechach z kolei bezrobocie na koniec pierwszego kwartału br. wyniosło zaledwie 3,2% i było drugim po Polsce najniższym w Unii Europejskiej. Czeskie firmy narzekają na brak siły roboczej – trudności z rekrutacją personelu są głównym hamulcem wzrostu gospodarczego kraju.