Konflikt na linii ludzie–zwierzęta w Kaszmirze

Od 2011 r. prawie 200 osób zginęło, a ponad 2 tys. zostało rannych w Kaszmirze w konflikcie między ludźmi a zwierzętami. Od stycznia do czerwca br. zginęło co najmniej 10 ludzi, a 141 odniosło rany. Liczba spotkań z dzikimi zwierzętami nasiliła się podczas pandemii, gdy ulice miast były puste. Mieszkańcom terenów zielonych władze zaleciły wtedy zachowanie wyjątkowej ostrożności. Szczególnie groźne są incydenty z udziałem lampartów oraz niedźwiedzi himalajskich. Eksperci ds. środowiska wiążą ten kryzys z wylesianiem, ze zmianą modelu użytkowania gruntów i zmianami klimatycznymi w regionie. To czynniki powodujące kurczenie się naturalnych siedlisk zwierząt.

Z powodu suszy i rekordowej fali upałów zwierzęta w Kalifornii oraz w sąsiednich stanach przenoszą się do miast w poszukiwaniu wody. Kurczą się naturalne siedliska niedźwiedzi, ptaków, grzechotników i owadów, rośnie ryzyko wyginięcia gatunków i niebezpieczeństwo stwarzane przez duże zwierzęta oraz możliwość pojawienia się nowych wirusów odzwierzęcych. Zgodnie z wynikami badań naukowców z m.in. California Polytechnic State University z powodu zmian klimatycznych w najbliższych latach może wzrosnąć populacja grzechotnika.

W Teksasie odkryto wysoce inwazyjny gatunek płazińca z rodzaju Bipalium, który jest groźny dla ludzi, ponieważ przenosi pasożyty takie jak nicienie oraz wydziela niebezpieczne substancje neurotoksyczne. Według strony internetowej Texas Invasive Species Institute płaziniec pochodzi z Azji Południowo-Wschodniej i lubi ciepły klimat.

Czytaj całe wydanie