Kryzys gospodarczy w Sri Lance, Syrii i RPA

Sri Lanka ograniczyła import chemii rolniczej, samochodów, a nawet kurkumy, ponieważ kurczą się jej rezerwy walutowe, co zmniejsza zdolność państwa do spłaty długu zagranicznego. Limit importu towarów dotyczy także m.in. żaluzji, truskawek, octu i cukru. Niedobory powodują wzrost cen towarów konsumpcyjnych, od chleba przez materiały budowlane po benzynę, co wywołuje protesty wśród zmęczonych kryzysem Lankijczyków. W 2021 r. władze Sri Lanki muszą spłacić 3,7 mld dol. długu, a zobowiązanie z tytułu zadłużenia zagranicznego kraju może wzrosnąć do 29 mld dol. w ciągu najbliższych pięciu lat. 

W Syrii trwa kryzys ekonomiczny, a rząd właśnie podniósł cenę chleba o 100% i oleju napędowego o 180%. Jednocześnie prezydent Baszszar al-Asad przyznał setkom tysięcy urzędników i wojskowych 50-procentową podwyżkę wynagrodzeń, 40-procentową podwyżkę emerytur oraz podniósł pensję minimalną o 10 dol., do 28 dol. miesięcznie. Organizacja Narodów Zjednoczonych informuje, że prawie 80% Syryjczyków żyje w ubóstwie, a 60% ma trudność ze zdobyciem żywności. 

Gwałtowne protesty i zamieszki w Republice Południowej Afryki hamują odbudowę gospodarki po pandemii COVID-19: przedsiębiorcy tracą zaufanie do państwa, blokowane są kluczowe autostrady i szlaki handlowe, a firmy od banków i supermarketów po drobnych handlowców zawieszają działalność. Setki centrów handlowych zostało splądrowanych, a sytuacja stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Zamieszki to wynik wieloletnich zaniedbań rządu w kwestii świadczeń socjalnych, bezrobocia (32,6%) i nierówności społecznych.