Kopalnia złota w Indonezji i szkody środowiskowe

32 lata po zamknięciu kopalni miedzi i złota w Pangunie na Wyspie Bougainville’a w Papui-Nowej Gwinei koncern wydobywczy Rio Tinto obiecał sfinansować niezależną ocenę szkód środowiskowych spowodowanych przez eksploatację złóż. Zobowiązanie to jest odpowiedzią na formalną skargę złożoną we wrześniu 2020 r. przez 156 członków lokalnych społeczności żyjących poniżej kopalni, którzy twierdzą, że ponad miliard ton odpadów kopalnianych wyrzuconych do delty rzeki Kawerong-Jaba powoduje katastrofalne szkody dla środowiska, naraża życie okolicznych mieszkańców i zagraża ich środkom utrzymania. Rio Tinto nie zobowiązało się jeszcze do sfinansowania oczyszczenia kopalni – będzie to przedmiotem dalszych dyskusji po zakończeniu oceny. Panguna była jedną z największych i najbardziej dochodowych kopalni miedzi i złota na świecie – w pewnym momencie pozyskane tam surowce stanowiły 45% całego eksportu Papui-Nowej Gwinei. Jednak mniej niż 1% zysków z kopalni trafiało do Bougainville, a właściciele ziemscy twierdzą, że stała się ona powodem podziałów politycznych i przemocy, a wydobycie metali doprowadziło do degradacji środowiska.

Kanadyjska firma wydobywcza Baru Gold Corp. uzyskała koncesję na ponad połowę wyspy Sangihe w Indonezji, pozwalającą otworzyć kopalnię złota. Mieszkańcom oferuje 5000 miejsc pracy i rozwój wyspy. Ekolodzy twierdzą, że kopalnia zagraża prastarym lasom, w których żyje 10 endemicznych gatunków ptaków. Miejscowi boją się o swoje zaopatrzenie w wodę, zdrowie i zatrudnienie, ponieważ wielu z nich pracuje w rybołówstwie. Obawiają się również utraty możliwości wydobycia i sprzedaży złota – obecnie na wyspie działa ponad 200 nielegalnych wyrobisk górniczych. Wydobycie na małych wyspach w Indonezji było zabronione do 2020 r., kiedy uchwalono kontrowersyjną ustawę przyzwalającą na tego typu działania.