Walka o prawa kobiet w Egipcie i Meksyku

W Egipcie kulturowa mieszanka patriarchatu, religii i konserwatyzmu powodowała dotąd, że kobiety milczały w sprawie wykorzystywania seksualnego. Ofiary były wręcz obwiniane o prowokowanie mężczyzn do gwałtów. Obecnie Egipcjanki przełamują wieloletnią ciszę i dzielą się w mediach społecznościowych swoimi historiami, wspierają się wzajemnie i apelują o sprawiedliwość. W 2020 r. meczet Al-Azhar, najważniejsza instytucja religijna w państwie, wydał oświadczenie, że strój noszony przez kobietę nigdy nie usprawiedliwia napaści na nią. Obrońcy praw kobiet w Egipcie od lat apelują o lepszą ochronę prawną ofiar przestępstw seksualnych. Prokuratura rzadko kiedy prowadzi dochodzenia związane z przemocą seksualną, a molestowanie seksualne podlega karze dopiero od 2014 r.

W Meksyku kobiety protestujące przeciwko zjawisku kobietobójstwa zajęły budynek Narodowej Komisji Praw Człowieka. Na czele protestu stanęła grupa o nazwie Bloque Negro. To tzw. encapuchadas – „kobiety w kapturach”, feministki, zasłaniające głowy czarnymi kapturami i kominiarkami, które już stały się symbolem ruchu feministycznego w Meksyku.

Ponad 66% Meksykanek twierdzi, że ​​doświadczyło przemocy seksualnej, a każdego dnia ginie w Meksyku prawie 10 kobiet. Większość ich zabójców unika kary – przeszło 90% wszystkich zgłoszonych przestępstw pozostaje nierozwiązanych. W latach 2007–2017 trzykrotnie wzrosła liczba zabójstw kobiet w wieku od 20 do 35 lat. W roku 2020 o 71% zwiększyła się liczba zgłoszonych przypadków przemocy domowej, co związane jest z pandemią koronawirusa i wprowadzeniem blokady. 28 września br. tysiące kobiet wzięło udział w Światowym Marszu na rzecz Dekryminalizacji Aborcji w stolicy Meksyku.

Czytaj całe wydanie