Rolnicy i susza – Turcja, Irak, Madagaskar, Mali oraz Kenia

Tureccy rolnicy walczą ze skutkami zmian klimatu – w południowo-wschodniej części kraju trwająca od ośmiu miesięcy susza uniemożliwia uprawę ziemi. W 2020 r. poziom wód w zbiornikach przy zaporach był historycznie niski. Z powodu zmian klimatu i sporów z państwami sąsiedzkimi wyczerpują się również zasoby wodne, z których korzysta 7 mln Irakijczyków. Pola i sady zamieniły się w pustynię, a woda ze studni głębinowych jest zbyt słona, aby używać jej w gospodarstwach rolnych. Sytuację pogarsza niski poziom wody w Tygrysie i Eufracie, częściowo związany z działającymi w Turcji oraz Iranie zaporami i elektrowniami wodnymi.

W związku z wysokimi temperaturami, suszami i burzami piaskowymi trudno jest przetrwać i uprawiać ziemię na Madagaskarze. Do końca 2021 r. blisko 30 tys. ludzi będzie tam zagrożonych klęską głodu, a ok. 1,1 mln już cierpi z tego powodu. W północnym Mali wyschło jezioro Faguibine, a okoliczni mieszkańcy bronią swoich domostw przed postępującymi wydmami piaskowymi. Ponad 200 tys. ludzi musiało porzucić tradycyjny sposób życia – zaprzestać pasterstwa oraz uprawy ziemi. 

Pracujący w lagunach tunezyjskiego wybrzeża rolnicy zmagają się ze skutkami zmian klimatycznych, ponieważ podnoszący się poziom mórz, cieplejsza pogoda i niewielkie opady niszczą uprawy oraz system rolniczy z XVII w. Kenijki, które uciekły do centrów kryzysowych przed m.in. stosującymi przemoc partnerami, są teraz potencjalnymi ofiarami „przemocy wywołanej suszą” – podczas długich wędrówek w poszukiwaniu wody grożą im ataki mężczyzn i dzikich zwierząt.