Dzieci są uczestnikami trwającej od 2004 r. wojny domowej w Jemenie

Dzieci są uczestnikami trwającej od 2004 r. wojny domowej w Jemenie. Od marca 2015 r. Organizacja Narodów Zjednoczonych odnotowała 2369 przypadków rekrutowania i wykorzystywania ich w walkach, o czym powiedział w rozmowie z CNN Meritxell Relano, przedstawiciel UNICEF w Jemenie. Liczba zmuszanych do walki dzieci może być jednak znacznie wyższa. Nie znamy dokładnej liczby ze względu na problemy w monitorowaniu bieżącej sytuacji. Jemeńscy urzędnicy z popierającego Zachód rządu na południu uważają, że jest ponad 6 tys. dzieci-żołnierzy w całym kraju i przypuszczają, że 20 tys. zostało poszkodowanych przez wojnę.

W opublikowanym przez CNN artykule pojawiają się wypowiedzi najmłodszych uczestników wojny. Jednym z nich jest 13-letni Yunis, który został zmuszony przez rebeliantów Houthi nie tylko do strzelania z broni, lecz także do walki na linii frontu. Jak informuje ONZ, werbowane dzieci są nawet młodsze od Yunisa, często nie mają więcej niż 11 lat. Oprócz walki, pilnują punktów kontrolnych, budynków, zajmują się patrolowaniem okolicy, są też wykorzystywane jako tragarze. Problem wzrósł na początku wojny w Saada (Jemen) w 2004 r. Dzieci były wówczas wcielane do wojska, plemion i grup zbrojnych. Obie strony konfliktu, zarówno rządowa, jak i Houthi, wykorzystywały najmłodszych do walki.

Wojna domowa w Jemenie zaczęła się w 2004 r., kiedy grupa szyickich muzułmanów (Houthi) zbuntowała się przeciw jemeńskiemu rządowi. Konflikt ma charakter zarówno religijny, jak i separatystyczny. Niektórzy zachodni dyplomaci twierdzą, że bunt Houthi jest wspierany przez Iran, podczas gdy rząd Jemenu uważa, że odpowiedzialność ponosi Hezbollah. Od wiosny 2017 r. w kraju odnotowano milion przypadków cholery. To największa epidemia choroby we współczesnej historii.