Geotermia i supercykl w inwestycjach w zieloną energię

Naukowcy z m.in. Uniwersytetu Otago w Nowej Zelandii wiercą w wygasłym wulkanie otwory o głębokości 500 m, aby sprawdzić, czy znajdą tam wystarczająco gorące skały, wodę i grunt, by czerpać z nich energię geotermalną. Temperatury w jądrze Ziemi, które zaczyna się na głębokości 2890 km, mogą osiągnąć 5400°C, czyli mniej więcej tyle, ile na powierzchni Słońca. Stopiona skała (magma) płynie w kierunku skorupy ziemskiej, niosąc ze sobą ciepło. Na świecie działa lub właśnie powstaje ok. 600 elektrowni geotermalnych, a kolejnych 600 jest w planach.

Według ekspertów najbliższe 30 lat „może przynieść tzw. supercykl w inwestycjach w infrastrukturę czystej energii [tzn. energii odnawialnej – przyp. red.], transportu i wszystkiego, co potrzebne, aby zielona transformacja była możliwa”. Duże projekty infrastrukturalne to sprawdzony sposób stymulowania wzrostu i zwiększania zatrudnienia. Jeżeli są one zeroemisyjne, jak np. farmy wiatrowe lub stacje ładowania pojazdów elektrycznych, mogą również pomóc w rozwiązaniu kryzysu klimatycznego. Obie strategie wymagają dużych ilości metali, w tym rudy żelaza, miedzi, kobaltu i litu, których ceny od 2021 r. gwałtownie rosną. 

Chiny są obecnie największą potęgą na rynku metali ziem rzadkich, stosowanych w szerokiej gamie zaawansowanych technologicznie produktów. Ze względu na kluczową rolę w gospodarce światowej metale ziem rzadkich mają duże znaczenie w geopolityce i dla bezpieczeństwa narodowego. Stany Zjednoczone próbują ograniczyć dominację Chin, ale to chińska firma Shenghe Resources Holding zawiera kolejne umowy na wydobycie metali ziem rzadkich z partnerami na całym świecie, m.in. w Australii, Wietnamie i na Grenlandii.

Czytaj całe wydanie