Zanieczyszczenie rzek na świecie i sposoby na mikroplastik

Rzeki, w których populacje ryb uniknęły poważnych szkód związanych z działalnością człowieka, stanowią 14% powierzchni wszystkich dorzeczy na świecie – ustalili naukowcy z m.in. Uniwersytetu Tuluza III Paula Sabatiera. Poważnie naruszona została różnorodność biologiczna 53% rzek na Ziemi, a duże ryby, np. jesiotr, zostały zastąpione gatunkami inwazyjnymi, np. sumem i karpiem azjatyckim. Zanieczyszczenie środowiska, wpływ tam, przełowienie, nawadnianie gospodarstw rolnych i kryzys klimatyczny również są odpowiedzialne za degradację rzek, zwłaszcza w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej. Naukowcy zbadali w ramach projektu ponad 2,4 tys. dorzeczy na świecie.

Przez brak skutecznych systemów gospodarki odpadami Indie toną w wytwarzanych przez mieszkańców śmieciach. Tysiące ton nieprzetworzonych i niesegregowanych odpadów zanieczyszcza ziemię, wodę i powietrze. Skupiska odpadów są również miejscem żerowania wielu gatunków dzikich zwierząt. Kampania #InOurFilth ma pokazać związek między oddziaływaniem człowieka na środowisko a stanem zdrowia dzikich zwierząt. 

Mikroplastik został już znaleziony m.in. w wodzie pitnej, deszczówce, powietrzu, rybach, owocach i warzywach, a także w ludzkich łożyskach. Naukowcy pracują nad sposobami pozbywania się go ze środowiska. Najnowszy wynalazek ferrofluid, czyli magnetyczna mieszanka oleju i sproszkowanej rdzy, usuwa z wody 88% cząsteczek mikroplastiku. Badacze sprawdzają również możliwości rozkładania tworzyw sztucznych przez strzykwy i szczepy bakterii. Opracowano też filtr do wody wykonany z siatki nanocelulozowej pochodzenia roślinnego.

Czytaj całe wydanie