Niepokoje społeczne w krajach Afryki

W Burkina Faso coraz częściej dochodzi do zamieszek i zabójstw. Z Mali i Nigru docierają bojownicy Al-Kaidy oraz innych grup powiązanych z IS. Terroryści starają się wywoływać lokalne konflikty: między rolnikami (wyznania chrześcijańskiego) i pasterzami (muzułmanami) walczącymi o ziemię. Co więcej, podsycają spór religijny między tymi grupami. Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych w pierwszym kwartale tego roku oficjalnie zginęło 186 osób, ale liczba ta może być nawet o ponad 100 osób wyższa. W 2018 r. śmierć poniosło 208 osób. Ok. 170 tys. ludzi zaczęło migrować z powodu konfliktu, a ok. 900 tys. potrzebuje natychmiastowej pomocy humanitarnej.

Rolnicy w nigeryjskim stanie Zamfara tworzą lokalne grupy samoobrony przed bandytami. Kryzys rozpoczął się w 2011 r., gdy doszło do pierwszych starć między rolnikami z plemienia Hausa a koczowniczymi pasterzami z plemienia Fulani w związku z kradzieżami bydła. Dotychczas zginęło ponad 4 tys. osób. Tylko w 2019 r. odnotowano ponad 300 ofiar śmiertelnych. Siły rządowe nie radzą sobie z zaprowadzeniem porządku i nie kontrolują większości terenów objętych konfliktami. Tymczasem do 28 osób wzrosła liczba ofiar ataku na oddział żołnierzy armii Nigru, do którego doszło przy granicy z Mali. Do przygotowania zasadzki przyznało się IS. Kraje Sahelu – Niger, Burkina Faso, Czad, Mali i Mauretania – poinformowały ONZ o gwałtownym wzroście przemocy na ich terenach, spowodowanym działalnością ugrupowań związanych z IS oraz Boko Haram.

W Sudanie doszło do zawarcia porozumienia między przywódcami wojskowymi, którzy obalili prezydenta Umara al-Baszira, a grupami opozycyjnymi. Po trzyletnim okresie przejściowym władzę ma przejąć w pełni cywilna administracja. W czasie pierwszych sześciu miesięcy planowane jest podpisanie porozumień pokojowych z rebeliantami w zapalnych częściach kraju.