Polityka UE, Japonii i Nowej Zelandii wobec migrantów

Rząd Nowej Zelandii zamierza utrudnić migrację i pracę w kraju osobom, które zostaną uznane za pracowników o niskich kwalifikacjach i zarobkach. Zmienią się m.in. kategorie wiz oraz minimalne wymagania pracodawców wobec pracowników. Nowozelandzkie władze chętnie przyjmą natomiast wykwalifikowanych migrantów. Wysoki poziom migracji przyczynił się do 30-procentowego wzrostu populacji Nowej Zelandii od wczesnych lat 90.

Japoński rząd wycofał projekt ustawy o imigracji, mającej rozwiązać problem długotrwałego przetrzymywania osób, których wnioski o azyl odrzucono, i przyznać większe uprawnienia władzom imigracyjnym. Według prawników i obrońców praw człowieka ustawa była sprzeczna z międzynarodowymi normami i została skrytykowana przez opinię publiczną. Japonia ma znacznie niższy wskaźnik przyjmowania osób ubiegających się o azyl niż inne kraje rozwinięte.

Unia Europejska chciałaby zawrzeć porozumienie z Libią i Tunezją oraz ograniczyć imigrację z Afryki do Europy przez Morze Śródziemne. W zamian za podpisanie umowy Tunezja otrzyma pomoc gospodarczą oraz wsparcie w walce z handlarzami ludźmi. UE planuje także przeniesienie migrantów z Włoch do innych państw członkowskich. Według Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR) w 2021 r. mniej niż 23,5 tys. ludzi udało się przebyć Morze Śródziemne i dotrzeć do Europy, a 633 osoby zginęły lub zaginęły podczas przeprawy. Większość migrantów wyruszyła z Tunezji lub Algierii i trafiła do Włoch bądź Hiszpanii.

Czytaj całe wydanie