Zielone, zrównoważone rolnictwo i nierozpoznane bogactwo gleby

Gleba to ekosystem tak różnorodny jak las deszczowy czy rafa koralowa, a zależy od niej 99% produkcji żywności. Jednocześnie bardzo niewiele o niej wiemy. Pod 1 m kw. nienaruszonej powierzchni gruntu w strefach umiarkowanych (np. w Wielkiej Brytanii) może żyć kilkaset tysięcy niewielkich zwierząt. Ok. 90% z tych gatunków nie zostało jeszcze nazwanych. 1 g gleby – mniej niż łyżeczka do herbaty – zawiera ok. 1 km nitkowatych elementów grzybni. Nie ma natomiast żadnego traktatu międzynarodowego, który chroniłby glebę przed postępującą degradacją przez człowieka. 

Europejskie rolnictwo produkuje rocznie ok. 385 mln t dwutlenku węgla. Nowa inicjatywa UE zachęca rolników do stosowania nawozów bogatych w węgiel oraz sadzenia drzew i upraw, które mogą pochłaniać dwutlenek węgla z atmosfery. Cykoria, lucerna, koniczyna i babka lancetowata pomagają w sekwestracji CO₂ w glebie. Rolnicy rezygnują z orki, co poprawia żyzność gleby, stosują płodozmian, sadzą rośliny okrywowe na ugorach, by utrzymać azot w ziemi, oraz używają kompostu zamiast nawozów chemicznych.

Półwiejskie społeczności w australijskim Queensland wspierają działalność drobnych rolników, którzy stosują zasady zrównoważonego rozwoju. Uprawiają oni m.in. oliwki, boczniaki oraz inne grzyby na potrzeby lokalnych restauracji i swoich sklepików, zajmują się także agroekologiczną hodowlą zwierząt. Farmerzy nowej generacji często łączą nowoczesne rolnictwo z dynamicznie rozwijającą się agroturystyką.