Skandale szpiegowskie w USA i Luksemburgu

Tłumaczka armii amerykańskiej pracująca w bazie w Irbil w Iraku, która dzieliła się z libańskim urzędnikiem ściśle tajnymi nazwiskami informatorów i przekazywanymi przez nich wiadomościami, została oskarżona przez amerykański rząd o ujawnienie tajemnic Stanów Zjednoczonych. Libańczyk miał powiązania ze wspieranym przez Iran Hezbollahem. 61-letnia Mariam Taha Thompson z Minnesoty naraziła tym samym życie informatorów Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych, a także personelu wojskowego. Podczas ostatniej napiętej sytuacji między USA a Iranem na przełomie 2019 i 2020 r. aktywność Thompson znacznie się zwiększyła. Kobieta przekazywała informacje niejawne, zapamiętywała je, zapisywała i pokazywała notatki znajomemu Libańczykowi podczas rozmowy wideo przez telefon komórkowy, a mężczyzna robił zrzuty ekranu.

Chińska firma antywirusowa Qihoo 360 twierdzi, że hakerzy CIA przez ponad 10 lat włamywali się do systemów chińskich firm z branży przemysłu lotniczego i energetycznego, organizacji badawczych, firm świadczących usługi internetowe i agencji rządowych. Według przedstawicieli Qihoo 360 włamanie do systemów lotniczych mogło mieć na celu śledzenie trasy podróży „ważnych postaci”.

Zakazane nagrania wykonane dzięki specjalnemu zegarkowi, zaszyfrowana, tajemnicza płyta CD i dziwny kryptonim przewijają się w tle afery szpiegowskiej, która została ujawniona w 2013 r. w Luksemburgu i doprowadziła do odejścia Jeana-Claude’a Junckera po 18 latach spędzonych na stanowisku premiera. Rozpoczynający się proces koncentruje się na zarzutach wobec trzech członków luksemburskiego wywiadu, którzy przywłaszczyli sobie płytę CD z danymi, mającą zawierać dowody dotyczące serii niewyjaśnionych zamachów bombowych w kraju w latach 80. Proces może ujawnić brak nadzoru nad operacjami szpiegowskimi, za które Jean-Claude’a Juncker jako szef rządu został pociągnięty do odpowiedzialności politycznej.

Czytaj całe wydanie