Prawa pracowników stoczni w Azji Południowej

Od grudnia 2019 r. władze Lagos zniszczyły setki domów i firm oraz wysiedliły dziesiątki tysięcy ludzi w wyniku masowych eksmisji w Zatoce Tarkwa i na pobliskich wyspach położonych na drogach wodnych miasta. Kapitanat portu i jednostki marynarki wojennej, które przeprowadzają wysiedlenia, oskarżają mieszkańców np. o kradzież ropy naftowej z biegnących pod drogami wodnymi rurociągów. W ten sposób władze miasta pozyskują cenne grunty pod luksusowe inwestycje, a tysiące głównie ubogich ludzi pozostaje bez dachu nad głową.

Brytyjskie firmy żeglugowe, które sprzedają wycofane z żeglugi statki, aby tanio złomować je w Bangladeszu, Indiach lub Pakistanie, mogą zostać pozwane przed brytyjskimi sądami o śmierć lub obrażenia pracowników zatrudnionych przy rozbiórce statków za granicą, nawet jeżeli w transakcję sprzedaży jednostek żeglugowych zaangażowanych jest wiele stron trzecich. Przełomowy wyrok Sądu Apelacyjnego Anglii i Walii może zmusić azjatyckie stocznie, w których złomuje się statki, do poprawy panujących tam warunków pracy. Eksperci szacują, że tylko w stoczniach miasta Ćottogram w Bangladeszu w ciągu ostatnich 15 lat zginęło 216 pracowników, w tym siedmiu w 2021 r., a wielu zostało poważnie rannych.

Kwestia pracy przymusowej to dla Parlamentu Europejskiego główny punkt sporny w umowie inwestycyjnej zawartej między Unią Europejską a Chinami. Krytycy umowy, która została podpisana w grudniu ub.r., twierdzą, że nie rozwiewa ona obaw o warunki pracy muzułmańskiej mniejszości Ujgurów w chińskim regionie Sinciang.

Czytaj całe wydanie