Nielegalny handel dzikimi zwierzętami, bronią i narkotykami

Przeciwnicy liczącej 73 ha farmy awokado położonej w pobliżu Parku Narodowego Amboseli w Kenii twierdzą, że utrudnia ona swobodne poruszanie się słoni oraz innych gatunków dzikich zwierząt. Protestują lokalni hodowcy krów i kóz – ich stada również nie mogą wypasać się bez przeszkód, a ponadto uprawa awokado wymaga dużych ilości wody, której w regionie coraz bardziej brakuje. Kenia to szósty co do wielkości dostawca awokado do Europy – eksport tego owocu wzrósł o 33% między październikiem 2019 i 2020 r.

Jak podkreśla organizacja Traffic, pranie brudnych pieniędzy, uchylanie się od opodatkowania i unikanie podatków, oszustwa podatkowe, korzystanie z płatności mobilnych i internetowych oraz korupcja ułatwiają popełnianie przestępstw przeciwko dzikiej przyrodzie. Badanie opublikowane przez Center for Advanced Defense Studies (C4ADS) wykazało natomiast, że trasy, sieci i metody wykorzystywane do nielegalnego handlu dzikimi zwierzętami są związane również z procederem sprzedaży narkotyków, broni oraz innymi nielegalnych produktów. W dwóch trzecich miast znanych z przypadków handlu dzikimi zwierzętami w latach 2015–2019 zawierano również transakcje, których przedmiotem były inne nielegalne produkty.

Naukowcy dokonali analizy przemytu w transporcie lotniczym w latach 2015–2019 i stwierdzili, że pojawia się pięć cech wspólnych dla tego typu działań: nielegalne towary transportowane są w tej samej przesyłce, koordynowane przez tę samą organizację, która wykorzystuje te same trasy, towary podróżują przez ten sam węzeł komunikacyjny (np. miasto lub lotnisko) lub przez tę samą jurysdykcję.

Czytaj całe wydanie