Finlandia, Dania i Szwecja a NATO i wydatki na obronność

W sondażu przeprowadzonym po inwazji Rosji na Ukrainę 53% Finów poparło złożenie wniosku o przystąpienie ich kraju do NATO. Finlandia dysponuje obecnie armią złożoną z 300 tys. żołnierzy, artylerią silniejszą niż ta należąca do państw Europy Zachodniej i siłami powietrznymi z m.in. 64 myśliwcami Lockheed Martin F-35 Lightning II. Fińskie władze zwiększą również wysiłki na rzecz poprawy obrony przeciwlotniczej, kupując systemy rakiet ziemia-powietrze. 

51% Szwedów jest obecnie za przystąpieniem do NATO poparcie to wzrosło o dziewięć punktów od stycznia br. i po raz pierwszy przekroczyło 50%. Szwedzki rząd ogłosił plany zwiększenia wydatków na wojsko do 2% PKB, powołując się na zagrożenie bezpieczeństwa związane z inwazją Rosji na Ukrainę. Władze zapowiedziały również zwiększenie poboru w ramach obowiązkowej służby wojskowej, która została przywrócona w 2017 r. Szwecja i Finlandia to jedyne kraje nordycko-bałtyckie, które nie należą do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Dania także będzie stopniowo zwiększać swój budżet obronny (w 2023 r. o 2,4 mld euro), aby dojść do rekomendowanych przez NATO 2% PKB. Zdaniem duńskiego Związku Żołnierzy Zawodowych znaczne środki powinny zostać przeznaczone na zakup dronów.

Od 2014 r. Siły Odpowiedzi NATO (NRF), które mają zapewnić szybką reakcję wojskową w sytuacjach kryzysowych, wzrosły z 13 tys. do 40 tys. żołnierzy. Wojskom Sojuszu w estońskiej bazie w miejscowości Tapa przewodzi Wielka Brytania, grupa bojowa NATO w Łotwie jest kierowana przez Kanadę, a ugrupowaniem w Litwie dowodzą Niemcy.