Nerka za obietnicę pomocy w przeprawie przez morze

Afrykańscy migranci, marzący o Europie, są w stanie zrobić wszystko. Korzystają na tym egipscy handlarze ludzkimi organami, którzy – w zamian za obietnicę pomocy w przeprawie przez Morze Śródziemne – wycinają nerkę.

O Egipcie, okrzykniętym przez Światową Organizację Zdrowia jednym z głównych ośrodków międzynarodowego handlu ludzkimi organami, zrobiło się głośno w lipcu 2018 r. To za sprawą wyroku kairskiego sądu, który skazał 37 osób na karę od 3 do 15 lat więzienia. Wśród zamieszanych w handel ludzkimi organami byli lekarze, pielęgniarki i pośrednicy, którzy rekrutowali swoje ofiary w głównych egipskich miastach. Jak wskazują organizacje praw człowieka, coraz częściej w ręce gangów wpadają nie tylko biedni Egipcjanie, ale także afrykańscy imigranci, których nie stać na drogą podróż do Europy. Odkąd Unia Europejska we współpracy z Egiptem zaczęła uszczelniać swoje granice, za przeprawę przez Morze Śródziemne przemytnicy żądają nawet 3,5 tys. dol.

Jak wynika z raportu Biura Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości, w 2018 r. w Afryce Północnej i na Bliskich Wschodzie odnotowano 700 przypadków handlu ludzkimi organami. To mocno orientacyjne dane – większość przypadków nie jest raportowanych, a i same ofiary, obawiając się deportacji lub aresztu, boją się zgłosić przypadki nadużyć na policję.