Potrzeba dotyku, bliskości i ocena pracy zdalnej

Deprywacja dotyku, czyli związana z pandemią niemożność zaspokojenia biologicznej i psychicznej potrzeby bliskiej, fizycznej obecności z innymi osobami, może prowadzić do takich problemów zdrowotnych jak stany lękowe i depresja. Zapotrzebowanie na dotyk zależy od kilku czynników, takich jak wiek, uwarunkowania genetyczne, stosowane mechanizmy radzenia sobie z sytuacją pandemiczną i częstość występowania dotyku przed pandemią. Według badania z 2013 r. dotyk był najważniejszym zachowaniem niewerbalnym w zawodzie pielęgniarki podczas leczenia starszych pacjentów. Ponadto źródłem stresu jest konieczność unikania codziennego dotyku ze względów bezpieczeństwa.

Blokada związana z COVID-19 szkodzi zdrowiu psychicznemu, pozbawiając człowieka możliwości wyboru i szansy działania. Istnieją jednak sposoby na uniknięcie poczucia bezsilności, np. taniec, regularne spotkania z przyjaciółmi online, częste telefony do członków rodziny czy odpoczynek. Można również znaleźć nowe sposoby dbania o siebie i stworzyć codzienne małe rutyny dla utrzymania samodyscypliny.

40% pracowników biurowych w Wielkiej Brytanii obawia się negatywnego wpływu pracy zdalnej na ich zdrowie psychiczne. 41% ankietowanych osób zmaga się z niepokojem i poczuciem izolacji od momentu rozpoczęcia pracy zdalnej, a 42% cierpi w ostatnich miesiącach na większe problemy związane ze zdrowiem psychicznym niż wcześniej. Natomiast jedna trzecia pracowników jest zadowolona lub podekscytowana perspektywą pracy w domu w najbliższym czasie.

Jedna na cztery osoby dorosłe w Wielkiej Brytanii uważa, że z powodu ograniczeń związanych z COVID-19 samotnie spędzi najbliższe święta Bożego Narodzenia. Ponad połowa badanych osób obawia się, że nie zobaczy rodziny i przyjaciół w okresie świątecznym (59% ankietowanych) oraz starszych krewnych z powodu narażenia ich na ryzyko zachorowania (54% ankietowanych).

Czytaj całe wydanie