Zanieczyszczenie wody w Mozambiku, Jemenie i Kanadzie

Agencje pomocowe informują o braku dostępu do czystej wody, usług medycznych i złych warunkach sanitarnych w prowincji Cabo Delgado w Mozambiku. W wyniku toczonych tam od kilku lat walk z islamistycznymi bojownikami setki tysięcy ludzi musiało opuścić swoje domy, a infrastruktura wodna i zdrowotna zostały w dużym stopniu zniszczone. Sytuację pogorszyły klęski żywiołowe – cyklony i powodzie. W takich warunkach rośnie liczba zachorowań na cholerę, a biegunka jest główną przyczyną śmierci dzieci poniżej 5 r.ż.

FSO „Safer” to opuszczony tankowiec na Morzu Czerwonym z 1,1 mln baryłek ropy na pokładzie, który w 2015 r. został porzucony ok. pięciu mil morskich od wybrzeży Jemenu z powodu toczącej się w tym kraju wojny domowej. Pożar lub pogarszający się stan kadłuba spowodują wyciek ropy oraz katastrofę środowiskową, zdrowotną i humanitarną. Naukowcy ze Stanford University School of Medicine obliczyli, że ropa zablokuje jemeńskie porty, co pogłębi niedobory dostaw. Nawet 8,4 mln Jemeńczyków może stracić pomoc żywnościową, a 8 mln – dostęp do bieżącej wody z powodu zanieczyszczenia zakładów odsalania. Ryzyko hospitalizacji z przyczyn sercowo-naczyniowych i oddechowych wzrośnie od 5,8 do 42%. 

Władze Iqaluit w północnej Kanadzie ogłosiły stan wyjątkowy i ostrzegły ponad 7 tys. mieszkańców przed piciem wody z kranu. Wyniki badań laboratoryjnych mają potwierdzić rodzaj i stężenie węglowodorów znalezionych w wodzie, która w rezerwatach zamieszkanych przez ludy tubylcze Kanady jest od dziesięcioleci zanieczyszczona chemikaliami i bakteriami.