Nawaho i rdzenni Ekwadorczycy przeciwko niszczeniu środowiska

Na przełomie lipca i sierpnia 2021 r. osuwiska ziemi w północnoindyjskim stanie Himachal Pradesh pochłonęły życie dziesiątek ludzi. Mieszkańcy obwiniają o te tragedie trwające w okolicy budowy zapór wodnych i domagają się przerwania kolejnych inwestycji. Wg ekspertów wylesianie, zmiany klimatu oraz nieodpowiednie metody budowy tam przyczyniły się do częstszego występowania osuwisk. Dzięki hydroenergii dystrykt Kinnaur wytwarza znacznie więcej energii elektrycznej, niż sam potrzebuje, i sprzedaje ją innym stanom w Indiach. We wschodniej Ugandzie w regionie Elgon degradację gruntów powodują z kolei ekstremalne zjawiska klimatyczne – osuwiska, powodzie i gwałtowne spływy wody. Działający tam od 10 lat Sustainable Livelihoods Management Programme zapewnia rolnikom narzędzia do ograniczania erozji gleby i zwiększania produktywności gruntów.

Społeczności tubylcze z ekwadorskiej Amazonii zaskarżyły rząd do Sądu Konstytucyjnego, aby powstrzymać plany władz, w tym prezydenta Guillerma Lassa, dotyczące zwiększenia wydobycia ropy. Zdaniem rdzennych mieszkańców te projekty to „polityka śmierci”, a las deszczowy nie jest przeznaczony dla koncernów naftowych. Waszyngtońska Międzyamerykańska Komisja Praw Człowieka rozpatrzy wniosek Eastern Navajo Diné – grupy społeczności Nawahów, która twierdzi, że decyzja amerykańskich władz o wydobyciu uranu w zachodniej części Nowego Meksyku naruszyła prawa członków plemienia. W 1979 r. doszło tam do największego wycieku materiału radioaktywnego w historii USA, a setki opuszczonych kopalni uranu i odpady promieniotwórcze wciąż czekają na zabezpieczenie na terytorium rezerwatu Nawahów.