Antyrządowe protesty w Izraelu, Rosji i Bułgarii

Nowe sposoby protestowania i taktyki wykorzystywane podczas protestów rozprzestrzeniają się po świecie i zyskują popularność niczym internetowe memy. Dmuchawy do liści używane są do rozpraszania gazu łzawiącego, a rakiety do tenisa i kije hokejowe – do odbijania w kierunku policji nadlatujących puszek z gazem. Protestujący w różnych miejscach świata używają również parasoli, pachołków drogowych, wskaźników laserowych i sklejki. Aktywiści uczą się od siebie, organizują webinaria i wymieniają taktyczne wskazówki. Kluczową rolę odgrywają protesty w Hongkongu – zarówno dzięki taktycznej pomysłowości protestujących, jak i chęci zachodnich mediów do szerokiego relacjonowania demonstracji.

W Izraelu trwają antyrządowe protesty z udziałem tysięcy osób związane m.in. z gwałtownym wzrostem liczby chorych na COVID-19, wprowadzeniem przez władze ponownych ograniczeń i rosnącym bezrobociem. Przeciwko manifestantom policja używa armatek wodnych i dokonuje aresztowań. Zarzuty o oszustwa, nadużycie zaufania i korupcję wobec premiera Benjamina Netanjahu dodatkowo podsycają nastroje demonstrujących. 

Tysiące mieszkańców Chabarowska na rosyjskim Dalekim Wschodzie od kilku tygodni protestują przeciwko aresztowaniu Siergieja Furgała, popularnego gubernatora regionu, pod zarzutem morderstwa. Zwolennicy Furgała twierdzą, że zatrzymanie było motywowane politycznie. Władze Kremla próbują powstrzymać niepokoje społeczne podczas pogarszającej się sytuacji ekonomicznej kraju.

Kilkutygodniowe, antyrządowe protesty trwają również w Sofii. Bułgarzy domagają się dymisji premiera Bojka Borisowa i prokuratora generalnego. Według Transparency International Bułgaria jest najbiedniejszym i najbardziej skorumpowanym państwem w Unii Europejskiej.

Czytaj całe wydanie