Jedynie 5% powierzchni lądów Ziemi nie zostało jeszcze zmodyfikowane przez ekspansywną działalność człowieka

Amerykańskie czasopismo naukowe „Global Change Biology” opublikowało dane dotyczące stanu wykorzystania Ziemi przez człowieka. Jedynie 5% powierzchni lądów naszej planety nie zostało jeszcze zmodyfikowane przez naszą ekspansywną działalność. 84% powierzchni lądów doświadcza ludzkiej działalności na więcej niż jeden sposób, a ponad połowa może zostać uznana za zagrożoną nieodwracalnym zniszczeniem.

Christina Kennedy, starszy pracownik naukowy w The Nature Conservancy, amerykańskiej organizacji charytatywnej, ostrzega przed zagrożeniami wynikającymi z dalszego niszczenia Ziemi. „Niebezpieczeństwo polega na tym, że większa część globu została w jakimś stopniu zmieniona przez człowieka. Wraz z dalszym rozwojem cywilizacyjnym pojawią się kolejne katastroficzne zjawiska związane ze zmianami klimatu na Ziemi” – twierdzi Kennedy. Według klasyfikacji Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody 57% ekoregionów może zostać uznane za krytycznie zagrożone działalnością człowieka, polegającą m.in. na budownictwie, rolnictwie i górnictwie.

W alarmujące dane „Global Change Biology” wpisują się badania Brada Listera, który po 35 latach wrócił do lasów deszczowych na Portoryko, aby odkryć, że wyginęło 98% owadów żyjących w poszyciu leśnym i 80% mieszkających w koronach drzew. Najbardziej prawdopodobną przyczyną tej klęski jest globalne ocieplenie. Zniknęły również ptaki, dla których owady były głównym pożywieniem. Naukowcy od dawna ostrzegają przed zagrożeniem wynikającym z zagłady owadów, ponieważ są one podstawowym elementem łańcucha pokarmowego.