Dostęp do internetu w USA, Indiach i Wielkiej Brytanii

W czasie pandemii łączność internetowa jest równie istotna, co opieka zdrowotna i bieżąca woda – dzięki niej przebywający w kwarantannie mieszkańcy mają kontakt z pracą, ze szkołą i z innymi ludźmi, ubiegają się o zasiłki, szukają i aplikują o pracę. Ci, którzy nie mogą się połączyć z internetem, są w niekorzystnej sytuacji. Dlatego, aby zmniejszyć nierówności społeczne w Stanach Zjednoczonych, administracja nowego prezydenta Joe Bidena będzie musiała zapewnić Amerykanom dostęp do dobrej jakości Wi-Fi. Prezydent elekt już obiecał przekazać 20 mld dol. na infrastrukturę szerokopasmową na obszarach wiejskich i stworzenie związanych z nią miejsc pracy. Eksperci szacują, że obecnie 42 mln Amerykanów nie ma możliwości zakupu internetu szerokopasmowego.

W 2020 r. blokada internetu w Indiach kosztowała gospodarkę prawie 2,88 mld dol. Według badań przeprowadzonych przez organizację Top10VPN w ubiegłym roku władze kraju odcięły mieszkańcom dostęp do internetu na ponad 1655 godzin. Ponadto rząd celowo ograniczył przepustowość internetu na ponad 7200 godzin, obniżając jego prędkość do 1 Mb/s (sieć 2G), w związku z czym wiele stron internetowych i aplikacji stało się bezużytecznych.

Ponad 880 tys. dzieci w Wielkiej Brytanii mieszka w gospodarstwach domowych, w których jest dostęp tylko do mobilnego połączenia internetowego. Od 1,14 do 1,78 mln dzieci nie ma natomiast w domu dostępu do laptopa, komputera stacjonarnego lub tabletu. Brytyjski rząd zapowiedział już przekazanie uczniom ponad miliona laptopów i tabletów do końca bieżącego roku szkolnego oraz uruchomił dla potrzebujących program dopłat do internetu.

Czytaj całe wydanie