Saamowie i rdzenni mieszkańcy USA w walce o środowisko

Rdzenna społeczność Saamów – zajmującego się m.in. wypasem reniferów ludu zamieszkującego głównie Laponię  złożyła pozew sądowy przeciwko budowie przy górze Øyfjelle farmy wiatrowej. Jej turbiny powstaną na szlakach migracyjnych hodowanych przez Saamów zwierząt. Od pięciu lat społeczność ta prowadzi działania prawne przeciwko właścicielom największych lądowych farm wiatrowych w kraju, argumentując, że farmy naruszają ich prawa terytorialne i kulturowe. Liczba turbin wiatrowych w Norwegii wzrosła czterokrotnie w ciągu ostatnich 10 lat, a wiele projektów powstało na północy kraju, gdzie znajdują się ziemie Saamów.

Amerykańscy ekolodzy i przywódcy rdzennych społeczności namawiają prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena do zamknięcia niektórych rurociągów, np. Dakota Access i Line 3, po tym, jak podpisał on rozporządzenie wykonawcze anulujące projekt Keystone XL – rurociągu, którym kanadyjska ropa miała płynąć do amerykańskich rafinerii. 75 przywódczyń rdzennych społeczności z USA wysłało do administracji nowego prezydenta list, w którym wzywają do wstrzymania realizacji projektów związanych z wydobyciem paliw kopalnych, zagrażających ich ziemi, wodzie, zdrowiu, kulturze i bezpieczeństwu.

W Bangi, stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej, setki mieszkańców wydobywa piasek z dna rzeki Ubangi, rosnące zagrożenie przemocą utrudnia jednak tę metodę zarobkowania. Z powodu ataków rebeliantów walczących o obalenie prezydenta Faustina-Archange’a Touadéry robotnicy muszą uciekać, a ich rodziny tracą dochód. W Republice Środkowoafrykańskiej 71% mieszkańców żyje poniżej progu ubóstwa wynoszącego 1,90 dol. dziennie.

Czytaj całe wydanie