Działania 6 tys. miast, państw i regionów i 2 tys. firm ograniczą emisję gazów cieplarnianych o 1,5-2 mld ton do 2030 r.

Według badań przeprowadzonych m.in. przez Uniwersytet Yale, działania 6 tys. miast, państw i regionów (zamieszkałych przez 7 proc. globalnej populacji) i 2 tys. firm (o przychodach porównywalnych z rozmiarem gospodarki USA) ograniczą emisję gazów cieplarnianych o 1,5-2 mld ton do 2030 r.

Nie pozwoli to jednak na osiągnięcie limitów określonych w paryskim porozumieniu klimatycznym – ograniczenia wzrostu średniej temperatury na świecie do 1,5°C do 2100 r. Według prognoz może ona wzrosnąć do ok. 3,3°C do końca tego stulecia.

W USA zmiana na odnawialne źródła energii i zwiększenie efektywności energetycznej przez miasta i stany może przyczynić się do zmniejszenia o połowę emisji w stosunku do limitów zawartych w paryskim porozumieniu. Jednak globalne zmniejszenie emisji nie wystarczy, aby kraje uniknęły przekroczenia ustalonych limitów. Zwłaszcza gdy USA – drugi na świecie emitent gazów cieplarnianych – planuje wycofanie się z porozumienia. Donald Trump zapowiedział przejście na energię węglową i zmianę norm emisji spalin, co może doprowadzić do wytworzenia ponad 1 mld ton dwutlenku węgla w ciągu najbliższych 15 lat.

12 września burmistrzowie miast, regionalne władze i przedstawiciele biznesu mają spotkać się w San Francisco na szczycie Global Climate Action, aby promować ponadnarodowe działania na rzecz zmniejszenia negatywnego wpływu na środowisko.

Koalicja 13 organizacji ekologicznych (Greener UK) obawia się, że po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej działacze będą bezsilni w egzekwowaniu polityki klimatycznej. Około 55 proc. planowanej redukcji emisji CO2 w Wielkiej Brytanii jest związane z regulacjami UE i wymogami Komisji Europejskiej. Według badań Institute for Government w latach 2003-2016 KE rozpoczęła 753 sprawy przeciwko brytyjskiemu rządowi, z czego 120 dotyczyło środowiska. Spośród tych, które trafiły do Trybunału Sprawiedliwości, w 29 przypadkach ministrowie nie podejmowali żadnych działań, jeśli nie zostali do tego zmuszeni przez prawo.