Brief #95 - okładka

Biofilia i terapia muzyką

Teoria biofilii dotyczy wrodzonej skłonności ludzi do poszukiwania związków z naturą i różnymi jej przejawami, które są niezbędne dla naszego zdrowia i dobrego samopoczucia. Pacjenci po operacjach chirurgicznych szybciej wracają do formy. Kontakt z przyrodą poprawia również koncentrację u dzieci nadpobudliwych psychoruchowo. Metody japońskiej medycyny leśnej, jak spędzanie czasu w lasach naturalnych, regulują ciśnienie krwi pacjentów. Miejsca pracy zaprojektowane w zgodzie z teorią biofilii wpływają na mniejsze zmęczenie psychiczne, niższą absencję i dobre samopoczucie pracowników oraz poprawiają ich wydajność. Zielone ściany i dachy, rośliny w biurach, tarasy i otwarcie budynków na krajobraz wokół to m.in. elementy projektowania biofilnego.

Terapia tańcem pomaga leczyć depresję oraz inne choroby mózgu. Ponadto wykorzystuje taniec i ruch, aby osoby chore miały lepszy wgląd w siebie i odczuwały wewnętrzną harmonię. Terapia ta traktuje ciało i umysł jako pozostające w ciągłej wzajemnej interakcji, a zmiany pozycji ciała umożliwiają regulowanie emocji. Istnieją opracowane sekwencje ruchowe, które mogą modyfikować uczucia: wywoływać szczęście, smutek, strach lub gniew. Dzięki terapii tańcem stwierdzono poprawę uwagi i pamięci werbalnej oraz neuroplastyczności u zdrowych osób starszych, a także poprawę pamięci i funkcji poznawczych u osób starszych z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi. Zauważono również poprawę funkcji wykonawczych u osób z chorobą Parkinsona, a także zmiany korzystne dla osób chorych na Alzheimera i mających zaburzenia nastroju. 

Gra na instrumencie w orkiestrze dętej wpływa na poprawę ogólnego samopoczucia w tym zdrowia psychicznego, społecznego oraz sprawności układu oddechowego. Pozwala również na interakcję z ludźmi i nawiązywanie z nimi bliskich relacji na podstawie podobnych zainteresowań wynika z badań naukowców z Uniwersytetu w Sheffield.

Zielone święta

Zmiany klimatu i związane z nimi zmiany temperatur i opadów wpływają na jakość i zdolność plantatorów do uprawy drzewek choinkowych i odmian, których szukają klienci. Sadzonki są bardziej podatne na choroby i szkodniki. Ponadto kryzys ekonomiczny z 2008 r. spowodował, że plantatorzy sprzedawali ziemię i sadzili mniej drzew. Zarazem według danych National Christmas Tree Association w latach 2004–2017 liczba sprzedanych żywych choinek utrzymała się na tym samym poziomie, dwukrotnie wzrosła natomiast liczba sprzedanych sztucznych drzewek.

Organizacja Carbon Trust podkreśla, że ​​żywe drzewko choinkowe o wysokości 2 m, które nie ma korzeni i trafia na wysypisko śmieci, generuje ślad węglowy wynoszący ok. 16 kg dwutlenku węgla. Drzewko z korzeniami o wysokości 2 m, które zostaje spalone, rozdrobnione lub posadzone, powoduje ślad węglowy wynoszący ok. 3,5 kg CO₂. Natomiast tej samej wysokości sztuczna choinka generuje ślad węglowy o wartości ok. 40 kg CO₂.

Zakup swetra z motywem świątecznym przyczynia się do zanieczyszczenia środowiska plastikiem w tym roku Brytyjczycy kupią 12 mln takich swetrów, chociaż w szafach mają już 65 mln sztuk. Analiza 108 modeli swetrów oferowanych przez 11 sieci handlowych wykazała, że 95% z nich zostało wykonanych w całości lub w części z tworzyw sztucznych. Włókna akrylowe znaleziono w trzech czwartych z testowanych swetrów, a 44% z nich wykonano w całości z akrylu, który jest odpowiedzialny za uwalnianie prawie 730 tys. mikrowłókien podczas jednego prania w pralce automatycznej (pięć razy więcej niż tkanina mieszana z poliestru i bawełny oraz prawie 1,5 raza więcej niż czysty poliester). Według badania fundacji Hubbub dwa na pięć świątecznych swetrów zostaje użytych tylko raz w okresie świątecznym, a co trzecia osoba w wieku poniżej 35 lat kupuje taki nowy sweter każdego roku.

Zmiany w Czerwonej księdze gatunków zagrożonych

Nielegalny handel dziką fauną i florą jest obecnie czwartym najbardziej dochodowym biznesem na świecie, po handlu narkotykami, bronią i ludźmi. Przedstawicieli gatunków zagrożonych wyginięciem (np. salamandry olbrzymiej chińskiej) przemyca się, żeby handlować ich mięsem i, jak w przypadku łuskowcowatych przemycanych z Afryki i Azji, drogocennymi łuskami i mięsem. Dwa z ośmiu gatunków łuskowcowatych są obecnie krytycznie zagrożone. Do innych zagrożonych wyginięciem zwierząt, będących ofiarami handlu, należą słonie, nosorożce, węgorze europejskie i koniki morskie. Rekiny szare rafowe (bliskie zagrożeniu wyginięciem) i rekiny kosogony (narażone na wyginięcie) są na masową skalę zabijane dla ich płetw. 

Zapotrzebowanie na żelatynę zagraża osłom w Brazylii. Jeżeli popyt utrzyma się na obecnym poziomie, populacja tego zwierzęcia zaniknie w Brazylii w ciągu pięciu lat. Żelatyna używana jest w tradycyjnej chińskiej medycynie i przemyśle kosmetycznym. W Chinach zużywa się obecnie prawie 5 mln skór osłów rocznie. Setki tysięcy zwierząt zostało już wywiezionych z Afryki i Ameryki Południowej. Celem brazylijskiego rządu jest eksport do Chin 200 tys. zabitych już osłów rocznie, chociaż, według oficjalnych statystyk z 2012 r., w Brazylii żyje niewiele ponad 900 tys. przedstawicieli tego gatunku.

Wodnik guamski, gatunek nielotnego ptaka z rodziny chruścieli, został uratowany dzięki programowi hodowli w niewoli. W Czerwonej księdze gatunków zagrożonych, publikowanej przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody (IUCN), status wodnika guamskiego został zmieniony z wymarły na wolności na krytycznie zagrożony. Papuga aleksandretta krótkosterna, ryby maccullochella macquariensis oraz galaxias pedderensis również są mniej narażone na wyginięcie, wraz z sześcioma innymi gatunkami zwierząt. W księdze znajdują się obecnie 112 432 gatunki zagrożone na całym świecie, z czego ponad 30 tys. jest na skraju wyginięcia. Wykazano, że pogorszyła się sytuacja 73 gatunków w porównaniu z ostatnim raportem.

Człowiek o dwóch różnych DNA

Cztery lata po przeszczepie szpiku kostnego pacjent ze stanu Nevada dowiedział się, że wymaz z jego policzków i warg zawiera nie tylko jego DNA, ale także DNA dawcy. Jego nasienie natomiast zawierało wyłącznie DNA dawcy. Pacjent stał się chimerą osobą z dwoma zestawami DNA. Lekarze uważają, że ten rodzaj chimeryzmu nie jest szkodliwy dla pacjentów, a ich mózgi i osobowości pozostają niezmienione. 

Jednak śledczy w przypadku badania dowodów przestępstwa zakładają, że każda ofiara i każdy sprawca mają po jednym DNA. W 2004 r. śledczy na Alasce dysponowali DNA, który pasował do potencjalnego podejrzanego. Jednak ten w czasie napadu przebywał w więzieniu. Dochodzenie wykazało, że wcześniej przeszczepiono mu szpik kostny brata, który ostatecznie został skazany w tej sprawie. W 2008 r. śledczy z Korei Południowej próbowali zidentyfikować ofiarę wypadku drogowego. Badanie krwi wskazywało, że ofiara jest kobietą, choć wydawało się, że ciało należy do mężczyzny. DNA w nerce pochodziło od mężczyzny, a w śledzionie i w płucach znaleziono DNA męski i żeński. Ofiara miała wcześniej przeszczep szpiku, który otrzymała od swojej córki.

Pierwsze na świecie chimery świni i małpy urodziły się w Chinach. Naukowcy z Chińskiej Akademii Nauk wstrzyknęli komórki macierzyste małp do zapłodnionych świńskich zarodków, a następnie wszczepili je maciorom. Dwoje prosiąt z dziesięciorga urodziło się z komórkami małp w wielu narządach, w tym w sercu, wątrobie, śledzionie, płucach i skórze. Wszystkie prosięta padły w ciągu pierwszego tygodnia życia. Naukowcy mają nadzieję, że tego typu eksperymenty umożliwią w przyszłości hodowanie zwierząt dla narządów, które będzie można przeszczepić człowiekowi. Niedobór narządów do przeszczepów stanowi problem na całym świecie według United Network for Organ Sharing (UNOS) na liście oczekujących na przeszczep w Stanach Zjednoczonych znajduje się obecnie ponad 113 tys. osób.

Odpady elektroniczne i rakotwórcze wysypisko

Według Organizacji Narodów Zjednoczonych każdego roku produkuje się na świecie 50 mln ton elektroodpadów. Azja Południowo-Wschodnia, a zwłaszcza Tajlandia, to centrum przyjmowania elektrośmieci od 2018 r., gdy przestały być importowane przez Chiny. Wprawdzie w tym samym roku wprowadzono w Tajlandii zakaz importu odpadów elektronicznych, to jednak powstają nowe fabryki, gdzie przetwarza się śmieci. Niewielkie ilości metali szlachetnych, takich jak złoto, srebro i miedź, wydobywane są z telefonów komórkowych, komputerów i telewizorów podczas niebezpiecznego i zanieczyszczającego środowisko procesu recyklingu. Jeżeli niektóre rodzaje odpadów elektronicznych nie są spalane w wystarczająco wysokiej temperaturze, powstają dioksyny, które mogą powodować raka i zaburzenia rozwoju. Toksyczne metale ciężkie przedostają się do gleby i wód gruntowych, zanieczyszczając rośliny i w konsekwencji żywność, a dym ze spalarni zatruwa powietrze. 

W latach 80. nieświadomi konsekwencji czarnoskórzy mieszkańcy Nowego Orleanu byli zachęcani przez władze miasta do kupowania domów zbudowanych na toksycznym wysypisku śmieci, zamkniętym w 1965 r., chociaż w glebie w dzielnicy nazwanej Gordon Plaza wykryto arsen, dioksyny, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, bardzo wysoki poziom ołowiu oraz inne silne toksyny. Znaleziono łącznie ok. 150 substancji zanieczyszczających, w tym 49 rakotwórczych. Na początku 2019 r. raport Louisiana Tumor Registry wykazał, że jednostka terytorialna, gdzie położona jest dzielnica Gordon Plaza, ma drugi najwyższy wskaźnik zachorowań na raka w stanie Luizjanie: 745 przypadków na milion osób, w porównaniu ze średnią stanową wynoszącą 489 przypadków na milion osób. W raporcie z 1997 r. Agency for Toxic Substances and Disease Registry (ATSDR) stwierdziła, że ​​kobiety mieszkające na byłym składowisku odpadów są o 60% bardziej narażone na ryzyko zachorowania na raka piersi. Oprócz nowotworów wielu mieszkańców zgłasza przewlekłe dolegliwości układu oddechowego, przewodu pokarmowego i choroby skóry.

Nowy sposób na walkę z otyłością

Porady dotyczące ćwiczeń fizycznych zamieszczone na etykietach produktów spożywczych mogą pomóc rozwiązać problem otyłości. Na przykład etykieta na napoju gazowanym zawierającym 138 kalorii zawierałaby informację, że można go spalić, maszerując 26 min. lub biegając 13 min. Natomiast spalanie kalorii po zjedzeniu pizzy to cztery godziny marszu. Naukowcy z Loughborough University twierdzą, że pomoże to ludziom uniknąć przejadania się i zachęci do aktywności fizycznej. Badacze przeprowadzili analizę wyników 15 badań dotyczących etykietowania żywności: w przypadku, gdy produkty miały etykiety z informacją o ćwiczeniach, uczestnicy badań spożywali średnio o 65 kalorii na jeden posiłek mniej. Dziennie to ok. 200 kalorii mniej na osobę.

Jednak eksperci, zajmujący się zaburzeniami odżywiania, takimi jak anoreksja lub bulimia, obawiają się, że proponowany system pogorszy sytuację ich pacjentów, ponieważ będzie działał jak wyzwalacz. Na przykład osoby chore na anoreksję często przeliczają kalorie i obsesyjnie ćwiczą, aby je spalić. „Wiemy, że wiele osób z zaburzeniami odżywiania uprawia nadmierny wysiłek fizyczny, dlatego informacja, ile dokładnie potrzeba ćwiczeń na spalenie określonych pokarmów, może zaostrzyć objawy zaburzeń” – twierdzi Tom Quinn z organizacji charytatywnej Beat.

Daktyle w 80% składają się z cukru i są obecnie jednym z ważniejszych produktów w diecie Brytyjczyków, co jest wynikiem popytu na produkty zastępujące cukier rafinowany. Daktyle są bogate w błonnik, który spowalnia wchłanianie cukru do organizmu, więc jego poziom we krwi nie wzrasta gwałtownie. Jednak popularność daktyli, będących składnikiem m.in. batonów, ciastek, ciast i lodów, również może prowadzić do nadmiernego spożycia cukru.

Nierówność płci

Według najnowszych danych aplikacji fitness i sieci społecznościowej Strava istnieją znaczące różnica między płciami w sposobach biegania i korzystania z roweru. Kobiety na świecie dojeżdżają rowerem do pracy średnio o 6,7% rzadziej niż mężczyźni (w Wielkiej Brytanii o 12% rzadziej). Ponadto częściej ćwiczą w grupie: jeżdżą na rowerze w towarzystwie w przypadku 37% przejażdżek (wśród mężczyzn to 27% przejażdżek) i częściej biegają w grupie (32% biegów) niż mężczyźni (22% biegów), co jest związane z obawami o własne bezpieczeństwo. Wieczorami kobiety w prawie 50% przypadków biegają w towarzystwie.

Na Uniwersytecie Tokijskim, najbardziej prestiżowej uczelni w Japonii, studiuje ok. 20% kobiet. Wśród siedmiu japońskich publicznych szkół wyższych nieco ponad jedna czwarta studentów to kobiety. Na ekskluzywnych prywatnych uniwersytetach Keio i Waseda nieco ponad jedną trzecią stanowią studentki. Pracownicy Uniwersytetu Medycznego w Tokio (TMU) przyznali w 2018 r., że zaniżali wyniki egzaminów wstępnych kobiet. Na innych czołowych uczelniach w Azji studiuje więcej kobiet: stanowią one 51% studentów na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, blisko połowę osób studiujących na Uniwersytecie Pekińskim w Chinach oraz 40% studentów Narodowego Uniwersytetu Seulskiego w Korei Południowej.

Władze Arabii Saudyjskiej ogłosiły, że znoszą segregację kobiet i mężczyzn w restauracjach. Kobiety i samotni mężczyźni (kobiety wchodziły dotychczas tymi samymi drzwiami co rodziny) nie muszą już korzystać z oddzielnych wejść i mogą usiąść przy jednym stole. Jednak osobne wejścia i osobne miejsca siedzące mogą zostać i nadal będzie można z nich korzystać. Nie wprowadzono zmian w innych placówkach publicznych, takich jak szkoły i szpitale, gdzie nadal obowiązuje segregacja.

Prześladowania ludności muzułmańskiej na świecie

W Indiach przyjęto ustawę, zgodnie z którą będzie można przyznać obywatelstwo indyjskie osobom z Pakistanu, Bangladeszu i Afganistanu, które przyjechały do kraju przed 2015 r. Nie mogą być jednak muzułmanami. Prawo ułatwia uzyskanie indyjskiego obywatelstwa hinduistom, sikhom, buddystom, dżinistom, parsom i chrześcijanom. Krytycy ustawy, która została przygotowana przez rząd premiera Narendry Modiego, twierdzą, że narusza świeckość państwa i konstytucyjne prawo do równości. Muzułmanie stanowią ok. 15% indyjskiego społeczeństwa. W stanie Asam, na północnym wschodzie Indii, protestujący Hindusi sprzeciwiają się ustawodawstwu z obawy, że imigranci trafią do nich i w ten sposób będą osłabiać kulturę i siłę polityczną rdzennych mieszkańców Asamu”.

W indyjskim Bengalu Zachodnim muzułmanie obawiają się o program aktualizacji Krajowego Rejestru Obywateli (NRC). Grożą im zatrzymania i deportacje, jeżeli nie udowodnią, że oni lub ich przodkowie są lub byli obywatelami Indii. Ludzie, zwłaszcza najbiedniejsi, często nie wiedzą, jak wykazać swoje obywatelstwo – dokumenty zginęły w wyniku powodzi, pożarów lub po prostu niedbalstwa albo zawierają nieprawdziwe dane. Niektórzy mieszkańcy nie są w stanie poprawić błędów, ponieważ są analfabetami. W stanie Asam w ramach NRC 1,9 mln osób zostało skreślonych z listy obywateli. Tak zwani „nielegalni” w Asamie mają zostać wysłani do obozów zatrzymań pod koniec grudnia 2019 r.

Przyszłość mniejszości muzułmańskiej Cham, żyjącej w stolicy Kambodży Phnom Penh, jest niejasna, ponieważ rząd kraju chce „zapewnić bezpieczeństwo, piękno i porządek publiczny” w mieście w ramach m.in. przygotowań do szczytu Asia–Europe Meeting (ASEM) w 2020 r. oraz „podniesienia reputacji i piękna miasta Phnom Penh”. Przedstawiciele mniejszości mają opuścić swoje domy nad rzeką Mekong, gdzie zarabiają głównie dzięki rybołówstwu.