Brief #74 - okładka

Automatyzacja 2.0

Roboty mogą zastąpić do 20 mln pracowników w fabrykach przed 2030 r. Osoby słabiej wykwalifikowane, wykonujące prace powtarzalne oraz mieszkające w słabo rozwiniętych regionach, szczególnie dotkliwie odczują skutki automatyzacji. Zwiększy ona nierówności społeczne i polaryzację polityczną. Statystycznie każdy robot zabiera 1,6 miejsca pracy. W regionach świata o niższych dochodach ta średnia rośnie do 2,2, a w obszarach o wyższych dochodach wynosi ok. 1,3. Od 2000 r. roboty przyczyniły się do likwidacji 1,7 mln miejsc pracy – najwięcej w Chinach (550 tys.), Europie (400 tys.) i Stanach Zjednoczonych (260 tys.). 

Pierwszy etap automatyzacji polegał na zastępowaniu robotami pracowników fizycznych wykonujących proste prace. Teraz rozpoczyna się tzw. automatyzacja 2.0 – roboty wykorzystują technologię uczenia maszynowego i big data. Są to prace umysłowe wymagające zastosowania treści poznawczych. Roboty potrafią już analizować i wyciągać wnioski ze skomplikowanych wystąpień politycznych. Następnym celem jest skuteczna interpretacja języka bankowców, jeszcze trudniejszego do zrozumienia dla statystycznego człowieka.

Praca wymagająca więcej poświęcenia, kreatywności oraz inteligencji społecznej jest mniej podatna na robotyzację. Zarazem automatyzacja powinna wpłynąć na wzrost produktywności, co z kolei napędza wzrost gospodarczy, a wtedy tworzą się nowe miejsca pracy” – wynika z raportu firmy Oxford Economics. Według prognozy Światowego Forum Ekonomicznego postęp technologiczny przyczyni się do stworzenia 133 mln i likwidacji 75 mln miejsc pracy w ciągu następnej dekady.

Czytaj całe wydanie