Brief #75 - okładka

Turkmenistan na cenzurowanym

Brytyjski think tank Centrum Polityki Międzynarodowej (The Foreign Policy Centre) ostrzega inwestorów przed robieniem interesów w Turkmenistanie i wymienia zagrożenia, które czyhają na firmy, chcące prowadzić swój biznes w tym kraju. Są to m.in. wysokie ryzyko braku zapłaty za dostarczone towary lub wykonane usługi, korupcja i, jak piszą autorzy raportu, „polityczne zachcianki prezydenta”. Zwracają oni również uwagę, że Turkmenistan znajduje się obecnie w środku kryzysu gospodarczego, który doprowadził do pojawienia się hiperinflacji i niedoborów żywnościowych. Think tank zwraca również uwagę, że kryzys gospodarczy doprowadził do coraz większych represji ze strony władz i do wzmocnienia kultu jednostki.

Raport wskazuje również na szeroki zakres naruszeń praw człowieka w tym kraju. Szczególną uwagę zwraca na kwestie pracy przymusowej, tzw. „zaginionych” więźniów, z którymi nie wiadomo, co się dzieje, i na ograniczenia nałożone na niezależnych dziennikarzy oraz obrońców praw człowieka.

W Turkmenistanie nie ma wolnych mediów, a dostęp do internetu jest ściśle kontrolowany. Istnieje tylko jeden – państwowy – operator sieci komórkowej oraz czarna lista serwisów informacyjnych. Społeczność LGBT w Turkmenistanie jest represjonowana przez państwo, a seks między mężczyznami to przestępstwo i podlega karze do dwóch lat pozbawienia wolności.

 

Tymczasem Turkmenistan od dawna jest interesującym kierunkiem inwestycji dla krajów Zachodu, które przyciągają duże zasoby gazu ziemnego (uważa się, że kraj posiada ok. 10% globalnych rezerw gazu).

Czytaj całe wydanie