Brief #43 - okładka

Uchodźcy płynący z Libii zabarykadowali się na pokładzie statku

Statek, który uratował 95 uchodźców i migrantów, płynących na tratwie z Libii, został zatrzymany przez libijską straż przybrzeżną na morzu, 185 km od Trypolisu. Płynął on do portu we Włoszech, ale 10 listopada został zawrócony do libijskiego miasta Misrata, przy zatoce Wielkiej Syrty. Według doniesień organizacji Lekarze bez Granic 14 osób zdecydowało się na opuszczenie statku, a reszta zabarykadowała się na pokładzie. Wcześniej niektórzy z nich byli torturowani i więzieni przez handlarzy ludźmi, a teraz obawiają się powrotu do ośrodków zatrzymań na terenie Libii, przemocy fizycznej oraz tego, że zostaną sprzedani handlarzom. Jeden z migrantów, przebywający na statku, mówił: nie chcemy wychodzić na zewnątrz, wolimy umrzeć na statku”.

20 listopada połączone siły libijskich władz zmusiły uchodźców do opuszczenia pokładu. W tym celu użyto gumowych kul i gazu łzawiącego. Ranni zostali przeniesieni do szpitala, a wszystkie osoby, które zabarykadowały się na pokładzie, trafiły do ośrodka detencyjnego na terenie Misraty.

Od ponad roku libijska straż przybrzeżna, wspierana przez Włochy, patroluje wody i blokuje łodzie, planujące płynąć do Europy, przed opuszczeniem wybrzeży libijskich. Zgodnie z warunkami umowy o współpracy Włochy zgodziły się szkolić, wyposażać i finansować libijską straż przybrzeżną. Te wspólne działania zostały skrytykowane przez organizacje praw człowieka, ponieważ, ich zdaniem, doprowadziły do poważnych naruszeń praw człowieka, w tym tortur i niewolnictwa.

Amnesty International szacuje, że ok. 20 tys. osób zostało zatrzymanych przez libijską straż przybrzeżną w 2017 r. i zawróconych do kraju. Według danych Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji od początku 2018 r. ponad 850 migrantów zginęło, próbując przedostać się przez Morze Śródziemne. Od stycznia br. 40 tys. osób trafiło do Europy. W poprzednim roku, w tym samym okresie, na kontynent dotarło 80 tys. migrantów, a 2 100 osób zginęło w czasie drogi.

Holenderska organizacja humanitarna Movement on the Ground prowadzi misję na wyspie Lesbos, która ma zintegrować migrantów i lokalnych mieszkańców wyspy. Mężczyźni z Afryki, Afganistanu, Syrii i Iraku zajmują się budową drewnianej konstrukcji, która będzie służyć jako nowe schronienie dla uchodźców, docierających tam od trzech lat. Drewno do budowy schronu, podobnie jak cement, kamienie i siatka, zostało nabyte od mieszkańców wioski Moria (niedawno pisaliśmy o krytycznej sytuacji migrantów w obozie w Morii). Organizacja ma nadzieję, że współpraca ta umożliwi zbudowanie pozytywnych relacji między mieszkańcami tych terenów a uchodźcami.

Czytaj całe wydanie