Brief #54 - okładka

W 2018 r. średnia temperatura na Ziemi była wyższa od średniej z lat 1951-1980 o 0,83 °C

W 2018 r. średnia temperatura na Ziemi była wyższa od średniej z lat 1951-1980 o 0,83 °C. Ubiegły rok był również czwartym najgorętszym od momentu rozpoczęcia pomiarów w 1880 r. Jedynie w latach 2015, 2016 i 2017 średnia temperatura na Ziemi była wyższa od zanotowanej w 2018 r. Tym samym cztery ostatnie lata były najcieplejsze w historii pomiarów. Co więcej, w ciągu ostatnich 22 lat zanotowano 20 najcieplejszych lat w historii badań. Powyższe dane podają we wspólnym raporcie NASA oraz Amerykańska Narodowa Służba Oceaniczna i Meteorologiczna (NOAA).

Naukowcy ostrzegają, że jedna trzecia lodowców w Himalajach i w łańcuchu górskim Hindukusz, w środkowej Azji, może stopić się do końca XXI w. Nawet wtedy, jeżeli uda się spełnić najsurowsze normy związane z zahamowaniem zmian klimatu. Zabrakłoby wtedy wody dla ponad 1,6 mld ludzi. Jeżeli nie uda się osiągnąć celów założonych w porozumieniu paryskim, zniknie powierzchnia nawet dwóch trzecich lodowców. Rekordowy wzrost temperatur odnotowano w Arktyce, a pokrywa lodowa w Arktyce i na Antarktydzie osiągnęła drugą najmniejszą powierzchnię w historii pomiarów. Na Antarktydzie naukowcy z NASA trafili na potężną jamę o głębokości 300 m, odsłoniętą przez topniejący lodowiec Thwaites, w której mieściło się 14 mld t lodu. Większość roztopiła się w ciągu trzech ostatnich lat. Zagłębienie ma powierzchnię dwóch trzecich nowojorskiego Manhattanu. Jeżeli Thwaites oraz sąsiadujące z nim lodowce roztopią się, mogą podnieść poziom mórz na świecie o nieco ponad 3 m, co będzie zagrażać milionom mieszkańców terenów przybrzeżnych.

Woda ze stopionego lodu zasila np. północny Ocean Atlantycki, powodując zakłócenia w cyrkulacji prądów oceanicznych. To z kolei wpływa na wyższe temperatury powietrza w Ameryce Środkowej i niższe w północno-zachodniej Europie. Zmiany klimatu przyczyniają się również do migracji zwierząt. Władze Nowej Ziemi, wysp na Oceanie Arktycznym należących do Rosji, ogłosiły stan alarmowy w związku z pojawieniem się dziesiątek niedźwiedzi polarnych blisko siedzib ludzkich. Zwierzęta migrują w poszukiwaniu pożywienia i nie reagują na próby odstraszania. Zdarza się, że atakują ludzi. Z kolei w Republice Południowej Afryki znaleziono ok. 2 tys. piskląt flamingów opuszczonych przez rodziców. Przyczyną było prawdopodobnie wyschnięcie obszarów wodnych, położonych przy tamie Kamfersa, spowodowane ogromnymi upałami. Ratownikom udało się przewieźć pisklęta w bezpieczne miejsca.

Czytaj całe wydanie