Brief#15 - okładka

W Stanach Zjednoczonych jedno na 59 dzieci ma autyzm

W Stanach Zjednoczonych jedno na 59 dzieci ma autyzm, wynika z najnowszego raportu rządowego opublikowanego pod koniec kwietnia. Dane te wskazują na wzrost liczby osób dotkniętych zaburzeniem – informacje z 2014 r. mówiły o jednym przypadku autyzmu na 68 dzieci.
Dla porównania w 1975 r. w Stanach Zjednoczonych autyzm występował u jednego dziecka na 5000. Naukowcy wciąż nie mają pewności, co powoduje to zaburzenie i dlaczego rośnie wskaźnik osób nim dotkniętych. Znane są natomiast czynniki ryzyka powiązane z autyzmem, np. ciąża u kobiet powyżej 30 roku życia, choroba matek podczas ciąży, mutacje genetyczne, poród przed 37 tygodniem ciąży i ciąże mnogie.
Autorzy raportu sugerują, że wyższy wskaźnik osób dotkniętych zaburzeniem „może być wynikiem lepszej wykrywalności autyzmu wśród mniejszości narodowych, chociaż jest częściej diagnozowany u dzieci białych niż u czarnoskórych czy pochodzenia latynoskiego”.

Tymczasem w Wielkiej Brytanii ponad 120 homeopatów oferuje „lekarstwo” na autyzm. Ma ono oczyszczać organizm z toksyn, pochodzących ze szczepionek, i antybiotyków, które zdaniem ruchów antyszczepionkowych wywołują autyzm.
„To absolutnie przerażające” – powiedziała Carol Povey z organizacji National Autistic Society (NAS). I dodała, że „homeopaci jako osoby zajmujące się ludzkim zdrowiem powinni w swojej praktyce opierać się na naukowych dowodach i trzymać się krajowych wytycznych”. Przy tej okazji NAS wyraził zaniepokojenie sugestią, że autyzm może być uleczalny oraz przypomniał, że teoria, iż autyzm jest powiązany ze szczepionkami, została całkowicie skompromitowana, a jej autor Andrew Wakefield, były gastroenterolog, w konsekwencji swojej działalności został wykreślony z rejestru lekarzy.
Czytaj całe wydanie