Brief #114 - okładka

Plastik w lodzie pobranym na Antarktydzie i skomplikowany recykling produktów

Produkty, które składają się z kilku różnych materiałów, np. muzyczne kartki urodzinowe, buty wyposażone w elektronikę czy plastikowe, wielowarstwowe saszetki na pożywienie, płyny i detergenty, komplikują proces recyklingu. Producenci łączą różne materiały, żeby stworzyć nowe rodzaje produktów i opakowań, co z kolei utrudnia znalezienie rozwiązań w zakresie recyklingu i tzw. produkty hybrydowe najczęściej trafiają do śmieci niesegregowanych. Na przykład grająca kartka z życzeniami to na pierwszy rzut oka zwykły papier, jednak w środku znajduje się tania elektronika i toksyczne dla środowiska baterie.

Naukowcy z Uniwersytetu Tasmańskiego znaleźli cząsteczki mikroplastiku (14 różnych rodzajów plastiku mniejszych niż 5 mm) w lodzie morskim pochodzącym z rdzenia lodowego pobranego w 2009 r. 2 km od wybrzeży Antarktydy. W litrze wody znaleziono średnio 12 kawałków plastiku. To pierwsze takie znalezisko w miejscu, gdzie żeruje kryl arktyczny, kluczowy gatunek w ekosystemach Oceanu Południowego.

Start-up Bureo przetwarza rocznie 800 t zużytych, plastikowych sieci rybackich pozostawionych na wybrzeżach Chile, które dawniej trafiały bezpośrednio do oceanu. Sieci przetwarzane są na granulki poliestru i nylonu, zwane NetPlus, a następnie sprzedawane przedsiębiorstwom (m.in. firmie Trek z branży rowerowej i firmie odzieżowej Patagonia), jako zrównoważona alternatywa dla tworzyw sztucznych. 

Według raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych sieci stanowią 10% plastiku zaśmiecającego oceany. Szacuje się, że 8 mln t zanieczyszczeń z tworzyw sztucznych trafia do oceanów każdego roku, a ich produkcja ma wzrosnąć o 40% do 2030 r. Według Fundacji Ellen MacArthur, jeżeli obecne trendy zostaną utrzymane, do 2050 r. ciężar plastiku pływającego w oceanach będzie większy niż masa wszystkich ryb.

Czytaj całe wydanie