Brief #117 - okładka

Szarańcza, która sieje spustoszenie w Afryce, Azji i na Bliskim Wschodzie

W walce z inwazją szarańczy pustynnej, która z Afryki rozprzestrzeniła się na Azję i Bliski Wschód, pomaga Narodowa Służba Oceaniczna i Atmosferyczna (NOAA) – amerykańska instytucja rządowa zajmująca się prognozowaniem pogody. Szarańcza, niszcząc uprawy, zazwyczaj podąża z wiatrem, podobnie jak dym. Dlatego, aby śledzić jej potężne roje, używa się aplikacji, która przewiduje zachowanie na wietrze smug dymu i pióropuszy pyłów po wybuchach wulkanów oraz śledzi i przewiduje wzorce kierunku wiatru. Susze i ulewne deszcze stworzyły idealne warunki do rozwoju szarańczy pustynnej. Ekstremalne wzorce pogodowe są związane ze wzrostem średnich globalnych temperatur spowodowanych akumulacją gazów cieplarnianych w atmosferze.

Zagrożenie szarańczą pojawia się zwykle w dziewięciu krajach tzw. Wielkiego Rogu Afryki: Dżibuti, Erytrei, Etiopii, Kenii, Somalii, Sudanie Południowym, Sudanie, Ugandzie, Tanzanii oraz w Jemenie na Bliskim Wschodzie. W tym roku szkodnik zagraża również Indiom. Szarańcza pustynna jest uważana za najbardziej niszczycielskiego szkodnika wędrownego na świecie. Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) twierdzi, że pojedynczy rój może zająć 1 km kw. powierzchni i składać się nawet z 80 mln osobników. W Afryce Wschodniej i Jemenie stosowane są pestycydy na obszarze do miliona km kw. powierzchni, aby uniknąć kryzysu żywnościowego.

Podczas plagi szarańczy pasterze w Kenii zmagają się z głodem i konfliktem o coraz słabsze jakościowo tereny do wypasu bydła. Kenia przeżywa najgorszą inwazję szarańczy od 70 lat. Bank Światowy ostrzega, że ​​regionalne chmary szarańczy mogą 400-krotnie zwiększyć swoją liczbę do czerwca br., powodując szkody w wysokości 8,5 mld dol. do końca 2020 r. Pasterze w Etiopii, Sudanie i Kenii są najbardziej narażeni na straty. Rój złożony z 40 mln osobników pokonuje do 150 km i zjada do 80 t roślinności dziennie.

Czytaj całe wydanie