Brief #107 - okładka

Majątek i oszczędności w czasach koronawirusa

W 2019 r. w Stanach Zjednoczonych liczba osób z majątkiem szacowanym na co najmniej 30 mln dol. wzrosła najszybciej na świecie (o 13 443 osób). Kolejnymi krajami są Chiny, gdzie przybyło 7892 „superbogaczy”, oraz Japonia. Na świecie liczba osób z takiej wysokości majątkiem wzrosła w 2019 r. o 6% do 513 244. Największy wzrost odnotowano w Azji – o 13%. Najwięcej osób z majątkiem szacowanym na co najmniej 30 mln dol. mieszka w USA (241 tys.), Chinach (62 tys.) i Niemczech (23 tys.). W ciągu najbliższych pięciu lat liczba osób z majątkiem w wysokości co najmniej 30 mln dol. będzie najszybciej rosnąć w Indiach, Egipcie, Wietnamie, Chinach i Indonezji. W ostatnim tygodniu lutego 2020 r. bogactwo 500 najbogatszych ludzi świata zmniejszyło się w sumie o 444 mld dol. w wyniku zmian na giełdach w związku z koronawirusem (COVID-19).

Bogaci Amerykanie wynajmują prywatnych lekarzy i całodobową opiekę medyczną oraz szukają odludnych, wolnych od zarazków miejsc w celu uniknięcia zakażenia koronawirusem. Przenoszą się na własne lub wynajmowane jachty – gdzie można odpoczywać z dala od linii brzegowej – korzystają z lotów czarterowych i prywatnych samolotów. Festiwale sztuki i targi dóbr luksusowych zostały przełożone lub odwołane. Zarazem 54% Amerykanów stwierdziło, że nie jest obecnie finansowo przygotowanych na zakażenie koronawirusem lub podobną chorobą i brak możliwości pracy przez kilka tygodni. W ankiecie wzięło udział ponad 4 tys. dorosłych osób. W innej ankiecie trzech na czterech dorosłych Amerykanów stwierdziło, że zaoszczędziło 5 tys. dol. lub mniej, podczas gdy tylko 10% respondentów zgromadziło ponad 50 tys. dol.

Zanieczyszczenie powietrza a długość życia

Działanie internetu – setek tysięcy centrów danych, kilometrów kabli i nadajników – oparte jest na energii elektrycznej wytwarzanej dzięki spalaniu paliw kopalnych. Serwisy streamingowe, gry online, publikowanie zdjęć w sieci tworzą ślad węglowy tak samo, jak np. podróżowanie autem lub samolotem. Za ok. 10 lat internet może zużywać ok. jednej piątej światowej produkcji energii elektrycznej (tyle, co obecnie Stany Zjednoczone). Przesłanie online piosenki „Despacito” pochłonęło dotychczas tyle energii elektrycznej, ile zużywają w ciągu roku Czad, Gwinea Bissau, Somalia, Sierra Leone i Republika Środkowoafrykańska razem wzięte.

Zanieczyszczenie powietrza skraca życie (średnio o 2,9 roku) większej liczbie osób (8,8 mln przedwczesnych zgonów w 2015 r.) niż palenie tytoniu, malaria oraz HIV i AIDS. Palenie skraca średnią długość życia o 2,2 roku, HIV i AIDS – o 0,7 roku, choroby pasożytnicze (np. malaria) – o 0,6 roku, a przemoc i wojna – o 0,3 roku. Najwyższy wskaźnik śmiertelności związany z zanieczyszczeniem powietrza jest w Azji Wschodniej – 196 zgonów na 100 tys. rocznie. W Europie zanieczyszczenie powietrza powoduje 133 zgony na 100 tys. rocznie, a w Czadzie skraca średnią długość życia o 7,3 roku – to najwięcej, biorąc pod uwagę wszystkie kraje świata.

Średnia długość życia wydłużyłaby się nawet o ponad 20 mies., gdyby wszystkie antropogeniczne emisje zostały wstrzymane. Naukowcy twierdzą, że zanieczyszczenie powietrza może być postrzegane jako pandemia ze względu na sposób jego rozprzestrzeniania się i związany z tym wpływ na zdrowie człowieka. Najczęstsze choroby związane z zanieczyszczeniem powietrza to: choroby serca (średnio 2,8 mln zgonów rocznie), choroby naczyniowe mózgu, rak płuc, przewlekła obturacyjna choroba płuc oraz infekcje dolnych dróg oddechowych.

Wpływ koronawirusa na życie codzienne

W Korei Południowej władze przesyłają obywatelom wiadomości tekstowe związane z koronawirusem w ramach instrukcji bezpieczeństwa. Zawierają one wiele danych osobowych oraz informacji o życiu prywatnym ludzi zakażonych. Można śledzić osoby, u których niedawno zdiagnozowano wirusa, sprawdzać, gdzie się zaraziły i w jakich nastąpiło to sytuacjach. W ten sposób zostają upublicznione informacje np. o romansach, operacjach plastycznych czy odwiedzanych miejscach.

42 mln Amerykanów (29%) mogłoby wykonywać swoją pracę zdalnie, natomiast ok. 102 mln nie są do tego przygotowane (dane z 2018 r.). Ok. jednej czwartej Amerykanów nie przysługuje płatny urlop, zwłaszcza w branżach, w których praca zdalna jest niemożliwa. Ok. 3% pracowników, którzy nie ukończyli szkoły średniej, jest w stanie pracować zdalnie, w porównaniu z prawie połową pracowników z tytułem licencjata lub wyższym. Tylko 20% czarnoskórych pracowników i 16% pracowników hiszpańskojęzycznych ma możliwość pracy z domu.

Koronawirus zmienia sposób, w jaki muzułmanie stosują praktyki religijne – Arabia Saudyjska wprowadziła zakaz umry, czyli pielgrzymowania do Mekki, w Iranie odwołano piątkowe modlitwy w większych miastach, a muzułmanie z Singapuru mają przynosić własne dywaniki modlitewne do meczetów. Piątkowe modlitwy odwołano również w Tadżykistanie, którego władze zamknęły granicę z sąsiadującymi Chinami i Afganistanem oraz dla obywateli Korei Południowej, Iranu i Włoch.

W Wielkiej Brytanii rozważana jest możliwość transmitowania usług pogrzebowych w internecie, jeżeli epidemia koronawirusa będzie się rozwijać. Nabożeństwa żałobne mogłyby odbywać się w późniejszych terminach

Nierówności i dyskryminacja kobiet w pracy

Ze względu na różnicę w zarobkach kobiet i mężczyzn, która wynosi 17,3%, można przyjąć, że Brytyjki pracują średnio bez wynagrodzenia przez 63 dni w roku. Według Trades Union Congress (TUC) w 2020 r. kobiety w Wielkiej Brytanii „zaczęły zarabiać” 4 marca. Różnica w zarobkach zależy od sektorów gospodarki. Największa jest w sektorach finansowym i ubezpieczeń, gdzie – jak wynika z badań – kobiety „czekają na rozpoczęcie zarabiania” najdłużej, 123 dni od początku roku, a w sektorze edukacji, gdzie 75% pracowników to kobiety, 93 dni. Najkrócej na „pierwszy płatny dzień w roku” czekają kobiety w branży wodociągów i gospodarki odpadami – 14 dni.

Maman kasomba to odpowiedzialne za transport kamieni pracownice największej kopalni złota w Kiwu Południowym w Demokratycznej Republice Konga (DRK). Kobiety codziennie kilkukrotnie pokonują dwukilometrowy odcinek drogi z dna kopalni na jej szczyt, niosąc w koszach kamienie, które inne pracownice – maman twangaises – rozbijają w poszukiwaniu złota. Większe kamienie, bogatsze w złoto, wydobywają mężczyźni. W górnictwie rzemieślniczym w DRK pracuje między 13 tys. a 18 tys. osób, w tym ok. 40% kobiet. 

Kobiety mieszkające na obszarach wiejskich mogą odegrać ważną rolę w rozwiązaniu problemu wyżywienia rosnącej światowej populacji. Zniwelowanie różnic w wydajności kobiet i mężczyzn w rolnictwie mogłoby wyżywić dodatkowe 150 mln ludzi – a wszystko to przy jednoczesnym zachowaniu istniejących lasów, pastwisk i innych naturalnych siedlisk absorbujących dwutlenek węgla. W porównaniu z mężczyznami kobiety uprawiają o 20–30% mniej roślin na hektar. Kobiety mają mniej zasobów, dzięki którym mogą inwestować w rozwój swoich gospodarstw. Często nie mogą posiadać ziemi, pod której zastaw mogłyby wziąć kredyt w banku na kupno nasion, nawozów wyższej jakości oraz na rekrutację pracowników. Kobiety mają gorszy dostęp do nowoczesnych technologii przewidujących zmiany pogody. Ponadto zajmują się domem, zaopatrzeniem w wodę i opał oraz przygotowaniem pożywienia, dlatego mają mniej czasu na uprawy i sprzedaż żywności.

Lasy tropikalne pochłaniają coraz mniej dwutlenku węgla

Zmniejsza się zdolność lasów tropikalnych do pochłaniania dwutlenku węgla, co może przybliżyć katastrofę klimatyczną na świecie. Obecnie lasy tropikalne pochłaniają o jedną trzecią mniej CO₂ niż w latach 90. z powodu wyższych temperatur, susz i wylesiania. Absorpcja dwutlenku węgla z atmosfery przez lasy tropikalne osiągnęła najwyższy poziom w latach 90., kiedy pochłonęły one z powietrza ok. 46 mld t CO₂, co odpowiada ok. 17% emisji dwutlenku węgla pochodzącej z działalności człowieka. W ostatnim dziesięcioleciu ilość ta spadła do ok. 25 mld t, czyli do 6% światowych emisji. Lasy były o 33% mniej zdolne do pochłaniania węgla, ich powierzchnia zmniejszyła się o 19%, podczas gdy globalne emisje dwutlenku węgla wzrosły o 46%.

Ta tendencja spadkowa prawdopodobnie utrzyma się, ponieważ lasy są coraz bardziej zagrożone eksploatacją i zmianami klimatu. Co więcej, przed 2060 r. lasy tropikalne same mogą stać się źródłem CO₂, (lasy Amazonii już w połowie następnej dekady). Lasy tropikalne są ogromnymi magazynami dwutlenku węgla, które przechowują 250 mld t CO₂ w samych drzewach. To suma globalnej emisji CO₂ na dzisiejszym poziomie przez kolejne 90 lat. 

Zespół naukowców na czele z pracownikami University of Leeds zbadał 300 tys. drzew w Afryce i Amazonii w ciągu 30 lat, dostarczając pierwsze dowody na tak dużą skalę spadku sekwestracji dwutlenku węgla przez lasy tropikalne na świecie. Badacze używali gwoździ aluminiowych do oznaczania drzew, mierząc ich średnicę i szacując wysokość każdego drzewa w obrębie 565 obszarów lasów tropikalnych nienaruszonych ręką człowieka i wracając co kilka lat, aby powtarzać ten proces. To pozwoliło obliczyć ilość dwutlenku węgla zgromadzonego w drzewach, które przetrwały, i tych, które umarły. Lasy Amazonii są narażone na wyższe temperatury, szybszy wzrost temperatur oraz częstsze i silniejsze susze niż lasy afrykańskie.

Rasizm w pracy

W Anglii osoby z pokolenia Y, które są czarnoskóre, mają pochodzenie azjatyckie lub wywodzą się z mniejszości etnicznych [BAME – Black, Asian and minority ethnic], mają o 47% więcej szans na pracę na niekorzystnym kontrakcie „zero hours” (pracownicy nie wiedzą, ile zmian będą mogli przepracować w danym tygodniu i jaką kwotę zarobią) niż ich biali rówieśnicy. Ponadto prawdopodobieństwo, że będą bezrobotni, jest o 58% wyższe, a prawdopodobieństwo, że będą pracować w dwóch miejscach jednocześnie – o 10% wyższe niż w przypadku białych osób. Mają również o 5% więcej szans na pracę w systemie zmianowym i 4% mniej na pracę w oparciu o umowę o pracę/na pełen etat. W ankietach wzięło udział ponad 7700 osób urodzonych w latach 1989–1990. 

Według wyników innego badania z 2019 r. 31% dorosłych pracowników w Wielkiej Brytanii doświadczyło lub było świadkami rasizmu w pracy, jedna czwarta doświadczyła lub była świadkiem dyskryminacji ze względu na orientację seksualną lub tożsamość płciową, a ponad jedna trzecia doświadczyła lub była świadkiem dyskryminacji ze względu na płeć.

Czarnoskórzy bariści pracujący w sieci kawiarni Starbucks na 27 lotniskach w Stanach Zjednoczonych otrzymują 1,85 dol. mniej za godzinę pracy niż ich biali koledzy – poinformował amerykański związek zawodowy Unite Here. Pracownicy Starbucks poinformowali związek również o homofobicznych i transfobicznych komentarzach, jakie słyszą od menedżerów.

Nasiliły się rasistowskie ataki na rdzenne społeczności Kanady z powodu napięć związanych z budową gazociągu Coastal GasLink, który ma przebiegać przez ziemie Indian kanadyjskich, rdzennej ludności. Rasistowskie posty w mediach społecznościowych skierowane są do protestujących, którzy walczą o zaprzestanie budowy rurociągu na swoich terytoriach w Kolumbii Brytyjskiej. W całym kraju mają miejsce demonstracje i blokady infrastruktury wspierające rdzenne grupy ludności.

Prześladowania mniejszości religijnych i etnicznych

Wysoka Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (UNHCHR) Michelle Bachelet złożyła petycję do Sądu Najwyższego Indii przeciwko przepisom wprowadzonym przez rząd Narendry Modiego, które dotyczą obywatelstwa i według krytyków dyskryminują muzułmanów (Citizenship Amendment Act). Do sądu wpłynęło już ponad 140 petycji kwestionujących konstytucyjność tej ustawy, a społeczność muzułmańska przeprowadziła przeciwko niej pokojowe protesty. Na przełomie lutego i marca 2020 r. doszło w Nowym Delhi do antymuzułmańskich zamieszek i starć między przeciwnikami i zwolennikami nowego prawa, w wyniku których ponad 50 osób zginęło, a ponad 400 zostało rannych. Pojawiły się doniesienia o bezczynności policji podczas ataków hinduskich nacjonalistów na muzułmanów, ich domy, firmy i meczety. 

Grupy broniące praw człowieka twierdzą, że w stanie Rakhine w Birmie nie ma odpowiednich warunków do powrotu ludności Rohingja, z której ponad 740 tys. osób, w większości muzułmanów, uciekło do sąsiedniego Bangladeszu z powodu prześladowań inicjowanych przez buddyjską, rządową większość i birmańską armię w sierpniu 2017 r. Miała to być odpowiedź na działania bojowników z Arakan Rohingya Salvation Army. Rohingja obawiają się kolejnych ataków i nie chcą przyjmować dokumentów identyfikacyjnych oferowanych im przez władze Birmy, ponieważ dokumenty te pozbawiają ich praw obywatelskich. Rząd birmański ogranicza prawa Rohingja do podróży, edukacji, zatrudnienia i planowania rodziny.

Według raportu Australian Strategic Policy Institute (ASPI) z Canberry, co najmniej 80 tys. Ujgurów, przedstawicieli mniejszości etnicznej mieszkającej w Chinach, zostało przeniesionych z prowincji Sinciang, niektórzy bezpośrednio z ośrodków zatrzymań, do fabryk w całym kraju. Zidentyfikowano 27 fabryk, które produkują części dla 83 globalnych marek (w tym Apple’a, Samsunga, Huaweia, Sony, Nike, BMW i Volkswagena), gdzie Ujgurzy wykonują pracę przymusową. Władze ChRL zatrzymały już ok. miliona Ujgurów w obozach dla internowanych, gdzie są karani i poddawani indoktrynacji.

Skandale szpiegowskie w USA i Luksemburgu

Tłumaczka armii amerykańskiej pracująca w bazie w Irbil w Iraku, która dzieliła się z libańskim urzędnikiem ściśle tajnymi nazwiskami informatorów i przekazywanymi przez nich wiadomościami, została oskarżona przez amerykański rząd o ujawnienie tajemnic Stanów Zjednoczonych. Libańczyk miał powiązania ze wspieranym przez Iran Hezbollahem. 61-letnia Mariam Taha Thompson z Minnesoty naraziła tym samym życie informatorów Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych, a także personelu wojskowego. Podczas ostatniej napiętej sytuacji między USA a Iranem na przełomie 2019 i 2020 r. aktywność Thompson znacznie się zwiększyła. Kobieta przekazywała informacje niejawne, zapamiętywała je, zapisywała i pokazywała notatki znajomemu Libańczykowi podczas rozmowy wideo przez telefon komórkowy, a mężczyzna robił zrzuty ekranu.

Chińska firma antywirusowa Qihoo 360 twierdzi, że hakerzy CIA przez ponad 10 lat włamywali się do systemów chińskich firm z branży przemysłu lotniczego i energetycznego, organizacji badawczych, firm świadczących usługi internetowe i agencji rządowych. Według przedstawicieli Qihoo 360 włamanie do systemów lotniczych mogło mieć na celu śledzenie trasy podróży „ważnych postaci”.

Zakazane nagrania wykonane dzięki specjalnemu zegarkowi, zaszyfrowana, tajemnicza płyta CD i dziwny kryptonim przewijają się w tle afery szpiegowskiej, która została ujawniona w 2013 r. w Luksemburgu i doprowadziła do odejścia Jeana-Claude’a Junckera po 18 latach spędzonych na stanowisku premiera. Rozpoczynający się proces koncentruje się na zarzutach wobec trzech członków luksemburskiego wywiadu, którzy przywłaszczyli sobie płytę CD z danymi, mającą zawierać dowody dotyczące serii niewyjaśnionych zamachów bombowych w kraju w latach 80. Proces może ujawnić brak nadzoru nad operacjami szpiegowskimi, za które Jean-Claude’a Juncker jako szef rządu został pociągnięty do odpowiedzialności politycznej.