Brief #109 - okładka

Przyczyny masowych chorób i pandemii koronawirusa

Globalna utrata siedlisk naturalnych i różnorodności biologicznej może sprawić, że pandemia koronawirusa będzie jedynie początkiem kolejnych pandemii. Śmiertelne choroby – np. denga, wirusy HIV i ebola – pojawiają się w tzw. hotspotach różnorodności biologicznej: w tropikalnych lasach deszczowych i na targach mięsnych w Afryce i Azji. Część naukowców uważa, że to właśnie niszczenie przez ludzi różnorodności biologicznej – m.in. budowa dróg, wydobycie surowców, polowania, pozyskiwanie drewna, urbanizacja – stwarza warunki do pojawienia się nowych wirusów i chorób. Amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorób (CDC) szacują, że trzy czwarte nowych lub pojawiających się chorób, którymi zarażają się ludzie, pochodzi od zwierząt. Według innych badań co najmniej 60% z 335 chorób, które pojawiły się w latach 1960–2004, pochodziło od zwierząt.

„Mokry rynek (targowisko)”, na którym sprzedaje się świeże produkty i mięso w Wuhan, uważany przez rząd chiński za przyczynę obecnej pandemii COVID-19, był znany ze sprzedaży wielu dzikich zwierząt, m.in. szczeniąt wilków, salamander, krokodyli, skorpionów, szczurów, wiewiórek, lisów, węży, borsuków, cywet, jenotów, ryb i żółwi. W tego typu miejscach patogeny przenoszą się między gatunkami. Według World Animal Protection „rynki pełne ludzi i dzikiej przyrody to tykająca bomba zegarowa śmiertelnych epidemii. Zwierzęta pochodzą z kłusownictwa lub intensywnej hodowli, często przebywają w fatalnych warunkach, w ciasnych klatkach, co tworzy śmiertelne siedlisko chorób, a także powoduje ogromne cierpienie zwierząt”. W lutym 2020 r. chińskie władze zakazały jedzenia dzikich zwierząt i handlu nimi.

Naukowcy zbadali budowę genetyczną SARS-CoV-2, który powoduje chorobę COVID-19 i doszli do wniosku, że wirus prawdopodobnie pojawił się z powodu selekcji naturalnej, gdy organizmy przystosowują się do środowiska, aby przetrwać. Potencjalnymi gospodarzami wirusa, z których zmutował SARS-CoV-2, mogą być nietoperze i pangoliny. Wirus mógł również przejść ze zwierząt na ludzi, a następnie jego skład genetyczny zmienił się, gdy przechodził z człowieka na człowieka. Naukowcy przyjrzeli się m.in. tak zwanym białkom szczytowym (białkom S), które pomagają wirusowi w zakażeniu „ofiary”.

Czytaj całe wydanie