Brief #128 - okładka

Rdzenne ludy i niszczenie ich środowiska naturalnego

Członkowie plemienia Karuk, zamieszkującego tereny południowego Oregonu i północnej Kalifornii, próbują oczyścić rzekę Klamath z toksycznych sinic, które zakwitają w niej co roku od lipca do listopada. Sinice (cyjanobakterie Microcystis aeruginosa) powodują, że kontakt z wodą jest niebezpieczny dla zdrowia. Indianie Karuk nie mogą oddawać hołdu rzece, m.in. kąpiąc się w niej podczas ceremonii religijnych. W ciągu ostatnich 100 lat osuszanie mokradeł i budowa tam oraz farm wzdłuż rzeki Klamath zaburzyły naturalną równowagę rzeki. Zakwit glonów występuje w rzekach i jeziorach we wszystkich stanach USA.

Wskutek powodzi w Kenii podnosi się poziom wody w jeziorach Baringo i Bogoria wzdłuż Wielkich Rowów Afrykańskich, co zmusza tysiące ludzi do opuszczenia domów. Powodzie zniszczyły turystykę i rolnictwo w regionie. Jezioro Baringo jest źródłem czystej wody pitnej, natomiast wody jeziora Bogoria są słone i znane z kolonii flamingów. Wymieszanie się wód obu jezior, kiedyś oddalonych o 20 km, zagrozi lokalnej faunie i florze.

W latach 1982–2006 na ziemiach rdzennych mieszkańców brazylijskiej Amazonii, którzy mają pełne prawo własności swoich gruntów, odnotowano spadek wylesiania o dwie trzecie (z 3% do 1%). Jednak rząd prezydenta Jaira Bolsonaro pracuje nad osłabieniem praw rdzennych mieszkańców do ochrony ich własności.

Kameruński rząd podjął decyzję o wycince 68 tys. ha lasu Ebo w Kamerunie – jednego z ostatnich nietkniętych lasów w Afryce Środkowej – który jest domem dla setek rzadkich gatunków, np. szympansów. Lud Banen oraz inne ludy tubylcze uważają teren lasu za święty dom przodków, gdzie są pochowane ich szczątki. Kamerun jest jednym z największych na świecie eksporterów drewna.

Badania nad zmysłami węchu, smaku i płacz niemowląt

Naukowcy wykorzystali precyzyjnie kontrolowane punkciki światła, aby bezpośrednio wprowadzić fantomowy zapach do ośrodków powonienia w mózgu zmodyfikowanych genetycznie myszy, całkowicie omijając nosy zwierząt. Kiedy światło pada na jeden ze zmodyfikowanych neuronów, wywołuje aktywność neuronalną – krótkie elektryczne „skoki”, które są podstawowym sposobem działania układu nerwowego. Badacze potrafili również kontrolować przesyłany wzorzec zapachu i zmieniające się doświadczenia myszy związane z odczuwanym zapachem. Zwierzęta miały wrażliwe na światło, zmodyfikowane genetycznie neurony węchowe.

Udało się zidentyfikować u myszy nowy typ komórek smakowych, które w przeciwieństwie do innych komórek mogą reagować na kilka smaków: gorzki, słodki i umami. Nie wyczuwają jednak smaku słonego. Odkrycie może pomóc w przyrządzaniu smaczniejszego pożywienia, a także leczyć ludzi z określonymi problemami zdrowotnymi.

Płacz niemowląt i dzieci wywołuje szereg reakcji fizjologicznych u dorosłych, w tym przyspieszenie akcji serca, niewielkie zmiany ciśnienia krwi i reakcje skórno-galwaniczne. Mózg osoby dorosłej zaczyna reagować na niego w czasie poniżej 100 ms (milisekund). Płacz ewoluował, aby być jak najbardziej irytującym”, ponieważ dziecko potrzebuje uwagi dorosłych, aby zaspokoić swoje podstawowe potrzeby.

Podczas badań określone komórki zaczęły produkować polimery przewodzące (lub blokujące) elektryczność na swojej powierzchni. Dzięki temu wynalazkowi będzie można budować struktury w ciele człowieka, ulepszać interfejsy mózgowe dla protez kończyn, leczyć stany depresyjne i chorobę Parkinsona. Nowa technika wykorzystuje wirusa do dostarczania genów do pożądanych typów komórek, instruując je, aby wytwarzały odpowiedni enzym na swojej powierzchni. Naukowcy przetestowali proces w komórkach mózgowych gryzoni, w sztucznie wyhodowanych modelach ludzkiego mózgu oraz na żywych robakach.

Pszczoły, które chronią przed konfliktami ludzi ze słoniami

W Indiach w latach 2014–2019 z powodu konfliktu ze słoniami śmierć poniosło 2361 osób. W tym okresie 510 słoni zginęło w wyniku porażenia prądem, wypadków kolejowych, kłusownictwa i celowego otrucia. Jednak sprawdzona w Afryce metoda ochrony gospodarstw dzięki stawianiu płotów zbudowanych z pszczelich uli zaczyna działać i powoduje mniej konfliktów ludzi ze słoniami. W ten sposób wykorzystuje się naturalny strach słoni przed pszczołami. Ponadto owady zapylają i pomagają zwiększyć plony rolnika, a miód zbierany dwa razy w roku zapewnia dodatkowy dochód. W Indiach żyje ponad połowa światowej populacji słoni azjatyckich (ok. 27 tys.).

Język pszczoły miodnej jest doskonale przystosowany do docierania do nektaru – owady pochłaniają go także przez zasysanie, a nie tylko zanurzenie w nim języka. To wydajniejsza metoda, gdy zawartość cukru jest niższa, a nektar jest mniej lepki. Pszczoły miodne potrafią w każdej chwili zmienić sposób zbierania nektaru.

Pszczoły olbrzymie produkują ponad 80% miodu w Indiach i zapylają ponad 687 gatunków roślin tylko w stanie Karnataka. Jednak w związku z zanieczyszczeniem powietrza pszczoły te przenoszą razem z pyłkami toksyczne metale, w tym ołów, wolfram i arsen, co powoduje, że wolniej się poruszają, częściej chorują i krócej żyją. Pszczoły z bardziej zanieczyszczonych obszarów Bengaluru – jednej z najszybciej rozwijających się metropolii Indii – miały niższe wskaźniki odwiedzin kwiatów niż pszczoły z obszarów mniej zanieczyszczonych. Owady wykazały również znaczne różnice w rytmie serca, liczbie krwinek i ekspresji genów odpowiadających za stres, odporność i metabolizm. Ponad 80% pszczół zebranych z umiarkowanie i silnie zanieczyszczonych obszarów padło w ciągu 24 godz.

Autonomiczne statki i pojazdy podwodne oraz „roboty-zabójcy”

Według badań przeprowadzonych przez Human Rights Watch 30 państw opowiedziało się za uchwaleniem międzynarodowego traktatu eliminującego możliwość produkowania i używania w pełni autonomicznej broni. Badacze ostrzegają przed sytuacją, w której systemy uzbrojenia są w stanie same wybierać i zabijać cele bez nadzoru człowieka. Raport zawiera przegląd polityki 97 państw, które od 2013 r. przeprowadziły publiczne debaty o tzw. robotach-zabójcach.

Firmy zajmujące się badaniami morskimi, szukaniem niewybuchów na dnie morskim i pracami przy budowie morskich farm wiatrowych inwestują w technologię AI w związku z pracami wykonywanymi przez podwodne roboty. Autonomiczne pojazdy podwodne (AUV) będą mogły wykonywać prace geodezyjne bez większego nadzoru człowieka i przesyłać dane do inspektorów przebywających w biurach. System sztucznej inteligencji do rozpoznawania obiektów na dnie morskim, opracowany na podstawie danych zebranych na morzu, jest już gotowy. Jego przygotowanie trwało cztery lata.

Zrobotyzowany, bezzałogowy statek USV Maxlimer zakończył 22-dniowy rejs, którego celem było mapowanie obszaru dna morskiego na Atlantyku. Jego misja była sterowana drogą satelitarną z bazy w Tollesbury we wschodniej Anglii. Statek wyruszył z Plymouth i przepłynął 460 km. Dzięki echosondzie mapował ponad 1000 km kw. obszaru szelfu kontynentalnego do głębokości ok. 1 km. Poruszał się powoli, z prędkością do 4 węzłów (7 km/h). Rozwiązania robotyczne będą niezbędne do przeprowadzenia odpowiednich prac w celu poznania dna oceanicznego, ponieważ cztery piąte jego powierzchni nie zostało jeszcze zbadane w zadowalającej rozdzielczości.

Napięcia między Grecją a Turcją we wschodniej części Morza Śródziemnego

Grecja postawiła armię w stan gotowości i zwołała radę bezpieczeństwa po ogłoszeniu przez Turcję badań sejsmicznych we wschodniej części Morza Śródziemnego, na spornym obszarze między Cyprem a Grecją. Grecki rząd uważa, że tamtejsze wyspy należy wziąć pod uwagę przy delimitacji szelfu kontynentalnego i ustalaniu morskich stref ekonomicznych. Turcja sprzeciwia się tej interpretacji, wyrażając obawy, że Grecja chciałaby w ten sposób sprawować kontrolę nad ogromnymi obszarami Morza Śródziemnego. Niedawne odkrycia gazu ziemnego i tureckie plany odwiertów we wschodniej części Morza Śródziemnego doprowadziły do nagłego wzrostu napięcia między państwami. „Powiedziałbym, że w skali od 1 do 10 bilateralne napięcia są na poziomie od 7 do 8” – twierdzi profesor stosunków międzynarodowych Constantinos Filis.

Grecja wezwała Turcję do zaprzestania „nielegalnej” działalności i przeprowadziła ofensywę dyplomatyczną, co skłoniło Stany Zjednoczone, Unię Europejską, Francję i Izrael do wyrażenia zaniepokojenia sytuacją. Francuskie Ministerstwo ds. Sił Zbrojnych podjęło decyzję o wysłaniu dwóch myśliwców Rafale i fregaty morskiej typu La Fayette w kierunku wschodniej części Morza Śródziemnego. Ponadto francuskie i greckie wojska przeprowadziły wspólne ćwiczenia u wybrzeży Krety. Turcja ostrzegła Grecję przed odwetem za każdy atak na jej statek badawczy i oskarżyła Francję o zastraszanie w obliczu narastających napięć w bogatym w energię regionie.

Wyspa Kastelorizo (Mejisti) – położona ok. 2 km od południowego wybrzeża Turcji i 570 km od wybrzeża Grecji – jest powodem sporów między Grecją a Turcją. Roszczenia Grecji do wód wokół Kastelorizo ​​opierają się na Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza, której Turcja nie podpisała. Bogate w gaz ziemny wody wschodniej części Morza Śródziemnego są również częstym źródłem sporów między Turcją, Cyprem i Izraelem.

Chińska inicjatywa przeciwko marnotrawieniu żywności i prywatne firmy kompostujące odpady w Nowym Jorku

Chiny rozpoczynają kampanię Czysty talerz przeciwko marnotrawieniu żywności. Według prezydenta Xi Jinpinga Chińczycy muszą „mieć świadomość kryzysu związanego z bezpieczeństwem żywnościowym”, co wynika m.in. z pandemii koronawirusa i wielkich powodzi w południowych Chinach, które zrujnowały gospodarstwa rolne i zasoby żywności. W restauracjach w Wuhan promowany jest system N-1 – grupy gości muszą zamawiać jedno danie mniej niż liczba gości w grupie (np. cztery dania dla pięciu osób). Według WWF China w 2015 r. zmarnowano w Chinach ok. 1718 mln t żywności, co wystarczyłoby do wyżywienia od 30 do 50 mln ludzi rocznie.

Z krytyką państwowej Centralnej Telewizji Chińskiej (CCTV) spotkały się osoby praktykujące tzw. mukbang audiowizualną transmisję online, w której gospodarz spożywa duże ilości jedzenia podczas interakcji z publicznością. Największe chińskie platformy wideo i media społecznościowe zapowiedziały, że będą karać użytkowników marnujących żywność w swoich programach.

Gdy władze Nowego Jorku zawiesiły zbiórkę odpadów organicznych z powodu cięć budżetowych związanych z pandemią, mieszkańcy miasta zaczęli zakładać firmy zajmujące się kompostowaniem. Za niewielką opłatą (np. 12 dol. tygodniowo) nowojorczycy oddają do recyklingu resztki z kuchni i odpady zielone z ogrodu, a dodatkowo mogą kupić produkty żywnościowe od lokalnych rolników. Następnie kompost jest dostarczany do farm ekologicznych.

Przed pandemią ​​Nowy Jork wysyłał do 4 tys. t odpadów organicznych dziennie na wysypiska i inne miejsca składowania. Według Natural Defense Resource Council zmarnowana żywności w Stanach Zjednoczonych wytwarza tyle samo gazów cieplarnianych, co 37 mln samochodów. Na ten wynik składają się energia wykorzystywana w rolnictwie do uprawy żywności (później zmarnowanej) oraz metan, który jest uwalniany, gdy resztki gniją na wysypiskach.

Języki ngarinyin, yaakunte, staronordycki i staroirlandzki

Naukowcy wiedzą, jak brzmiały języki staronordycki, staroirlandzki i inne używane we wczesnym średniowieczu. Nie są jednak pewni, jakie dźwięki towarzyszyły ludziom w tamtych czasach. Dlatego Royal Birmingham Conservatoire oraz kompozytor Edmund Hunt przeprowadzą badania łączące muzykę i językoznawstwo historyczne, aby poznać ślady dźwiękowe języków wikingów i Celtów. Zachowane teksty zostaną przekształcone w dźwięki za pomocą nowoczesnych procesorów i technologii muzyki elektronicznej. 

Współczesne wersje języków staroirlandzkiego i staronordyckiego czeka niepewna przyszłość. Według najnowszych badań bez podjęcia radykalnych działań gaelicki szkocki zostanie uznany za wymarły w ciągu 10 lat. W Irlandii szkoły języka irlandzkiego są popularne w miastach, ale tylko 1,7% populacji mówi na co dzień w tym języku. Język islandzki, który niewiele zmienił się od czasów wikingów, ulega degradacji z powodu turystyki i telewizji.

W Północnej Kimberley w Australii przywraca się tradycyjne nazwy miejsc w języku ngarinyin. To zarazem proces nadawania podmiotowości rdzennemu ludowi Ngarinyin, mieszkającemu na tych terenach od 60 tys. lat. Na przykład teren znany przez lata jako King Leopold Ranges na cześć króla Belgii odpowiedzialnego za okrucieństwa, brutalny ucisk i zniewolenie mieszkańców Afryki od niedawna nazywa się Wunaamin Miliwundi Ranges, a Barker pool to Dudungarri mindi. Łącznie osiem miejsc zmieniło nazwę na zapisaną w języku ngarinyin.

Yaakunte język ludu Yaaku zamieszkującego środkową Kenię został sklasyfikowany jako wymarły. Mówi nim mniej niż 10 osób na świecie i wszystkie skończyły już 70 lat. Pozostali członkowie liczącego 4 tys. osób plemienia mówią innymi afrykańskimi językami masajskim lub suahili. W szkołach dzieci uczą się głównie angielskiego. Wraz z językiem yaakunte znikną tradycje i tożsamość kulturowa ludu. Jedna trzecia języków świata pochodzi z Afryki, jednak UNESCO ostrzega, że aż 200 języków używanych w krajach afrykańskich może zostać uznanych za wymarłe w ciągu najbliższych 100 lat.

Zmieniający się układ sił na Bliskim Wschodzie

Zachodzące zmiany w regionie i na świecie ułatwiły zawarcie porozumienia ws. normalizacji stosunków Izraela ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi (ZEA). Możliwe będzie podróżowanie i handel między państwami oraz zostaną ustanowione pełne stosunki dyplomatyczne. Podobne umowy między Izraelem a Arabią Saudyjską, Sudanem, Bahrajnem i Omanem powinny być kwestią czasu. Państwa Zatoki Perskiej zdały sobie sprawę, że to Iran wyrósł na największe zagrożenie w regionie, a na sojusznikach z Zachodu nie zawsze można polegać. Natomiast Izrael zawsze był zdecydowanie antyirański” – piszą autorzy artykułu. Od kilku lat trwa udana współpraca służb wywiadowczych części państw arabskich z Izraelem.

Od dziesięcioleci stosunki Izraela z państwami sąsiedzkimi były definiowane przez okupację Palestyny i zakończenie jej było jedyną drogą do pokoju między Izraelem a innymi państwami na Bliskim Wschodzie. Obecnie państwa arabskie nad solidarność z Palestyną przekładają realizację swoich interesów w polityce zagranicznej. Palestyńczycy żyjący pod izraelską okupacją potępili umowę państwa izraelskiego z ZEA, traktując ją jako zdradę ich praw i interesów. Zjednoczone Emiraty Arabskie twierdzą, że uchroniły Palestyńczyków przed zagrożeniem izraelską aneksją, którą premier Benjamin Netanjahu zgodził się „zawiesić” w ramach umowy.

Iran potępił porozumienie, nazywając je ciosem w plecy wszystkich muzułmanów. Ustanowienie więzi dyplomatycznych między Izraelem a sojusznikami Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie miało kluczowe znaczenie dla regionalnej strategii prezydenta USA Donalda Trumpa, mającej na celu osłabienie pozycji Iranu.

Na Bliskim Wschodzie zaczyna się czas historycznych zmian, przyspieszony pandemią koronawirusa. Potęga państw naftowych dobiega końca. Arabia Saudyjska i ZEA wciąż mają duże rezerwy finansowe, choć nie są one niewyczerpane. Innym państwom kończą się środki finansowe. W latach 20122020 przychody z ropy naftowej arabskich producentów spadły z 1 bln do 300 mld dol. Spadek cen ropy i przyrost populacji jest wyzwaniem dla naftowych potęg, stąd inicjatywy dotyczące dywersyfikacji gospodarczej i umacniania się w regionie.