Brief #49 - okładka

Coraz więcej kobiet w krajach Afryki Zachodniej decyduje się na rozwód

Coraz więcej kobiet w krajach Afryki Zachodniej decyduje się na rozwód, domagając się swoich praw, szacunku i szczęścia w małżeństwie. Opuszczają mężczyzn, jeśli ci nie spełniają ich oczekiwań, znęcają się nad nimi lub zabraniają im pracować. Do tej pory rozwody były przyznawane głównie na prośbę mężczyzn.

W Nigrze w ciągu ostatnich trzech lat liczba rozwodów na prośbę kobiet wzrosła dwukrotnie – obecnie ok. 50 kobiet w miesiącu chce się rozwieść. W nigerskim mieście Maradi rozwodów udziela uliczny sąd islamski. Kobiety mogą też liczyć na pomoc organizacji pozarządowych. W latach 2016-2017 w Ghanie 73% spraw rozwodowych zostało wniesionych przez kobiety. Stowarzyszenie Prawników Kobiet Dakaru twierdzi, że obecnie pomaga trzy razy większej liczbie kobiet, które zgłaszają się do niego w sprawie rozwodu, niż cztery lata temu. Według badaczy do rozwodów dochodzi na miejskich i wiejskich obszarach, zarówno wśród chrześcijan, jak i muzułmanów.

W Arabii Saudyjskiej od 6 stycznia br. sądy będą informować kobiety o rozwodzie poprzez wiadomość tekstową. Nowa regulacja ma powstrzymać proceder sekretnych rozwodów” – zakończenia małżeństwa przez mężczyznę bez wiedzy żony. Wiele kobiet wysyłało do sądów apelacje w tej sprawie. Dyrektywa ma zapewnić Saudyjkom pełną świadomość ich stanu cywilnego i ochronę ich praw, np. do alimentów.

1 stycznia przy indyjskiej autostradzie (National Highway 66) powstała ściana kobiet” o długości 620 km, którą utworzyło, według rządowych danych, 3,5-5 mln kobiet. Demonstracja miała na celu zwiększenie świadomości w kwestii równości płci. Była też protestem przeciwko religijnemu zakazowi, który uniemożliwiał kobietom w wieku płodnym wejście do świątyni Sabarimala, w stanie Kerala. Wydarzenie zostało zorganizowane przez koalicję partii politycznych – Lewicowy Front Demokratyczny.

Dwa dni po demonstracji w eskorcie policji weszły do świątyni dwie kobiety w wieku ok. 40 lat. Z tego powodu 3 stycznia grupy prawicowe ogłosiły hartal – zamknięcie sklepów i biur na znak protestu, co nie spotkało się z masowym poparciem. W stanie Kerala ponownie tłumy wyszły na ulice – wybuchły gwałtowne protesty, których uczestnicy rzucali kamieniami i prymitywnymi bombami. W wyniku zamieszek zginęła jedna osoba, 14 zostało rannych, a policja stanowa aresztowała co najmniej 745 osób.

Czytaj całe wydanie