Brief #35 - okładka

Trzech satelitów zostało wystrzelonych na orbitę, aby z kosmosu monitorować skutki ocieplenia klimatu.

Trzech satelitów zostało wystrzelonych na orbitę, aby z kosmosu monitorować skutki ocieplenia klimatu.

15 września w Kalifornii NASA wystrzeliła satelitę ICESat-2, który za pomocą lasera ATLAS ma zmierzyć pokrywę lodową na całym świecie oraz powierzchnię lodu mórz i oceanów. Specjalny laser jest podzielony na sześć wiązek zielonego światła, dzięki którym wysyła 10 tys. impulsów na sekundę i mierzy czas, jaki zajmuje promieniom światła powrót po odbiciu od powierzchni lodu, drzew i innych elementów krajobrazu. ATLAS przez rok wykona pomiary powierzchni naszej planety co 71 cm, dzięki czemu pomoże badaczom w obserwacjach zmian wysokości lodowców na Grenlandii i Antarktydzie, z dokładnością do 4 mm.

Przy pomocy m.in. danych uzyskanych z satelity Landsat naukowcom Uniwersytetu Alaska Fairbanks udało się odkryć źródło emisji metanu, które do tej pory nie było uwzględniane w modelach klimatycznych. Okazuje się, że emitentem węglowodoru jest 11 jezior termokrasowych występujących na terenie wiecznej zmarzliny na Alasce, Syberii i w Grenlandii. Bulgoczące, arktyczne jeziora, o których poinformowała NASA, są efektem nagłego rozmrażania, kiedy wieczna zmarzlina topnieje szybciej niż zakładano, a materia organiczna w jeziorach zaczyna się rozkładać, wydzielając przy tym węgiel i metan. Z badań wynika, że pod zmarzłocią znajduje się 1500 mld ton węgla, prawie dwukrotnie więcej niż obecnie w atmosferze. Poziom emisji gazu z tych jezior może wzrosnąć w ciągu kilku dekad.

16 września Indyjska Organizacja Badań Kosmicznych wystrzeliła dwóch satelitów, należących do brytyjskiej firmy Surrey Satellite Technology. Zadaniem satelity radarowego NovaSAR jest mapowanie lasów, terenów użytkowych i monitorowanie pokrywy lodowej, powodzi i innych katastrof. Natomiast S1-4, to wysokiej rozdzielczości satelita optyczny, również służący do obserwacji Ziemi – jej zasobów, środowiska, gospodarki i klęsk żywiołowych.

Kalifornia planuje zbudować własnego satelitę, co potwierdził Jerry Brown, były gubernator stanu Kalifornia podczas szczytu Global Climate Action. Satelita, nad którym pracuje start-up Planet, ma lokalizować miejsce emisji gazów cieplarnianych. Dane zebrane przez niego zostaną udostępnione dzięki partnerstwu z Funduszem Ochrony Środowiska.

Czytaj całe wydanie